– Przyjęcie prezentowanego przez obwinionego i jego obrońcę stanowiska, że wzajemne naklejanie plakatów stanowi praktykę powszechną, akceptowaną i zgodną z prawem prowadziłoby wręcz do absurdu, a przy tym plakaty na słupach ogłoszeniowych mogłyby zmieniać się codziennie a nawet częściej. Tak się jednak nie dzieje, jednocześnie działania takie były i są penalizowane – o ile takiego sprawcę uda się ująć – orzekł Sąd Okręgowy w Sieradzu i utrzymał karę wyznaczoną przez Sąd Rejonowy w Wieluniu w mocy.
W październiku 2015 Policja zatrzymała w Wieruszowie 37-letniego mieszkańca Łodzi podczas rozlepiania plakatów wyborczych przed mającymi się odbyć wyborami parlamentarnych. Plakaty przez niego naklejane zasłaniały plakaty kandydatów, które zostały powieszone wcześniej. Pomimo upomnień ze strony świadka zdarzenia, sprawca nie zaprzestał swojego bezprawnego działania. Zgłoszenie o popełnieniu wykroczenia napłynęło z Galewic, gdzie sprawca rozpoczął swoją działalność. Łodzianin odmówił przyjęcia mandatu ze strony funkcjonariuszy Policji, a sprawa wpłynęła do sądu.
Łodzianin został skazany latem 2016 roku na mocy art. 67 kodeksu wykroczeń, który zabrania zaklejania, uszkadzania lub uniemożliwiania zapoznania się z treścią plakatów instytucji państwowej, samorządowej lub innej organizacji społecznej.
Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.
Zapraszamy do wypróbowania w promocji.
