List w obronie Wałęsy. Cenckiewicz: Wśród sygnatariuszy tajni współpracownicy

List w obronie Wałęsy. Cenckiewicz: Wśród sygnatariuszy tajni współpracownicy

Dodano: 
Lech Wałęsa
Lech Wałęsa Źródło: PAP / Adam Warżawa
Społeczny Komitet Budowy Pomnika Poległych Stoczniowców 1970 w Gdańsku wydał oświadczenie w obronie dobrego imienia Lecha Wałęsy. Pod apelem podpisało się prawie 200 osób. Jak wskazuje prof. Sławomir Cenckiewicz, także byli tajni współpracownicy bezpieki.

"Pod pozorem dochodzenia do prawdy odbywa się rozmontowywanie mitu założycielskiego najnowszej historii Polski, jakim był strajk w Stoczni Gdańskiej pod jego (Wałęsy – red.) przywództwem. Wykoślawia się i przeinacza niezbite fakty, które świadczą o jego niezłomnej postawie w stanie wojennym i latach 80., pomniejsza się i rzuca cień podejrzeń na rolę, jaką odegrał w historii Polski" – czytamy w oświadczeniu komitetu.

Podpisali się pod nim m.in. Krystyna Zachwatowicz-Wajda, Krystyna Janda, Paweł Adamowicz, Andrzej Blikle, Jerzy Borowczak, Krystian Lupa i Daniel Olbrychski. Historyk Sławomir Cenckiewicz podkreśla, że wśród sygnatariuszy apelu znaleźli się byli tajni współpracownicy SB, np. Zbigniew Lis.

twitter

Jego krótki biogram opisał na Twitterze użytkownik John Bringham. Jak wskazał, w styczniu 1984 r. Zbigniew Lis został pozyskany i zarejestrowany jako tajny współpracownik komunistycznej SB o pseudonimie "Karol". To on miał na rozkaz Lecha Wałęsy wyrzucić z "Solidarności" Annę Walentynowicz "z uwagi na niewywiązywanie się z obowiązku członka Prezydium".

twittertwittertwittertwittertwittertwitter

Sygnatariusze oświadczenia przypominają zasługi byłego prezydenta. "Rozumiał go i ufał mu Jan Paweł II. Pamiętamy, jak bardzo papież wspierał Lecha Wałęsę, wiedział, jaką ma wartość dla Polski" – piszą. Jak dodają, "szczęśliwy traf - a może Opatrzność - postawiła na naszej drodze i umieściła w naszej Historii właściwego człowieka na właściwym miejscu i we właściwym czasie, którego biografia, inteligencja polityczna, odwaga i roztropność miały wielki wpływ na to, że udało nam się dopisać pozytywny epilog do dramatu naszych powstań narodowych. I jesteśmy mu winni szacunek". 


Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.

Zapraszamy do wypróbowania w promocji.


Źródło: DoRzeczy.pl / Gdańsk.pl
Czytaj także