KrajTylko wiosenne przesilenie?

Tylko wiosenne przesilenie?

Jarosław Kaczyński w Sejmie
Jarosław Kaczyński w Sejmie / Źródło: PAP / Jacek Turczyk
Dodano 20
Przecieram oczy ze zdumienia, ale mijają kolejne dni i nic się nie zmienia.

PiS, który podczas poprzedniej kampanii parlamentarnej pokazał, że doskonale rozumie nastroje wyborców, wyczuwa ich sympatie i umie dostosować się do ich oczekiwań, który zręcznie umiał odpowiadać przez wiele miesięcy na pułapki opozycji, wygrywając kolejne bitwy i zachowując wysoki poziom poparcia społecznego, nagle zaczął się zachowywać, jakby stracił zmysł słuchu.

Pierwszym potknięciem była sprawa wyboru Donalda Tuska na szefa Rady Europejskiej. Zamiast uznać, jak było w istocie, że jest to funkcja marginalna i pozbawiona większego znaczenia, Prawo i Sprawiedliwość podjęło walkę o utrącenie kandydatury Tuska, jakby chodziło o samą niepodległość. Można było zakończyć rozgrywkę na zręcznym manewrze, czyli wskazaniu swojego kandydata z szeregów opozycji – Jacka Saryusza-Wolskiego, tyle że rząd postanowił pokazać, iż nie boi się uderzyć głową w ścianę. Cóż, mur pozostał jak stał, tylko na głowie rządzących pojawił się guz.

Efektem całej awantury jest wzrost znaczenia samego Tuska, który z nieudolnego i mało rozpoznawalnego premiera na emeryturze przeistoczył się w herosa demokracji, w bohatera broniącego Europy przed kaczyzmem. Zwykle ludzie, których spotyka porażka, nie lubią obnosić się z przegraną. Jednak zamiast przyjąć prostą zasadę „ciszej nad tą trumną”, politycy PiS zachowali się dokładnie odwrotnie i zaczęli rozdrapywać rany. Dowodem są słowa Witolda Waszczykowskiego, który stwierdził, że przy wyborze szefa Rady Europejskiej mogło dojść do fałszerstwa. Jak takie słowa odbiera opinia publiczna? I jak może odebrać je inaczej niż jako przykład frustracji i bezsilnej złości?

Innym przejawem tej dziwnej choroby utraty słuchu wydaje się sprawa rzekomego wystąpienia Polski z Eurokorpusu. Nie trzeba być szczególnie rozgarniętym, żeby przewidzieć, że informacja o ograniczeniu polskiego zaangażowania w budowę europejskiej armii wywoła atak opozycji. Jeśli zatem minister Antoni Macierewicz zdecydował się na przesunięcie polskich oficerów i środków z Eurokorpusu do NATO, to powinien o tym uprzedzić opinię publiczną. To on powinien być pierwszym źródłem informacji, on powinien ją wytłumaczyć, przedstawić swoje racje, rozwiać wątpliwości.

Tymczasem podobnie jak w przypadku wyboru Tuska zamiast polityki informacyjnej mieliśmy do czynienia z ciągiem wpadek. Najpierw pojawiło się doniesienie AFP, skądinąd nieścisłe, że Polska występuje z Eurokorpusu. Przez kilka godzin dominowało ono na wszystkich portalach informacyjnych, aż pojawiło się zaprzeczenie wiceministra Bartłomieja Kownackiego, który nazwał te wiadomości totalną bzdurą. Tyle że wkrótce potem swoje oświadczenie wydał szef MON, który przyznał, iż Polska pozostanie państwem stowarzyszonym w Eurokorpusie i nie będzie się już ubiegać o status państwa ramowego. Czyli zamiast jasnego przekazu i wytłumaczenia motywów działanie reaktywne, chaotyczne, kakofonia dźwięków. Tak jakby MON zostało zaskoczone tym, że ktoś się sprawą interesuje!

Takich przykładów dziwacznej, powiem oględnie, komunikacji było w ostatnich tygodniach więcej. Nie wiem, co jest tego przyczyną. Skąd choćby pomysł, żeby z dnia na dzień niemal mnożyć otwieranie frontów politycznych i wchodzić w spór z kolejnymi wpływowymi grupami i środowiskami? Czy można wygrać jednocześnie starcie z nauczycielami, sędziami, lekarzami i samorządowcami? Może politycy rządu faktycznie uwierzyli, że będą rządzić jeszcze co najmniej 20 lat i nie muszą się oglądać na opinię publiczną? Doprawdy trudno zrozumieć tę nagłą, na własne życzenie przeprowadzoną, defensywę. Nie wiadomo tylko, czy to chwilowa słabość, ot, wiosenne przesilenie, czy oznaka głębszego kryzysu.

Okładka tygodnika Do Rzeczy: 14/2017
Artykuł został opublikowany w 14/2017 wydaniu tygodnika „Do Rzeczy”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
/ dcy
 20
  • marek Rafał IP
    To że PiS spada to genialnie. Ale to że rośnie PO, to katastrofa...
    Dodaj odpowiedź 3 1
      Odpowiedzi: 0
    • WIWARO IP
      PIS MA SWOJE WADY,POPEŁNIA GŁUPIE BŁĘDY ALE CHCE DLA POLSKI I POLAKÓW DOBRZE-CHODZ RÓŻNIE IM TO WYCHODZI.
      NATOMIAST DLA PLATFORMY POLSKA NIGDY SIE NIE LICZYŁA,BYŁA I JEST TYLKO KRAJEM SWOICH INTERESÓW.
      WIĘC MIMO POTKNIĘĆ PIS MA CZTERY LATA WIĘC NIECH DZIAŁA A OPOZYCJA NIECH ZACZNIE BYĆ OPOZYCJĄ I PRZESTANIE PODKŁADAĆ NOGI PARTI WYBRANEJ PRZEZ OBYWATELI.
      BO NARAZIE POSŁOWIE OPOZYCJI BIORĄ PIENIĄŻKI ZA DZIAŁANIE PRZECIWKO POLSCE I POLAKOM
      I STRZELAJĄ DO WŁASNEJ BRAMKI.
      Dodaj odpowiedź 7 12
        Odpowiedzi: 0
      • Marcin IP
        PIS to nie jest partia, to jest stan mentalny. Jedynym wytlumaczeniem dla mnie dlaczego nowa wladza niszczy wszystko to co nas otacza, jest to, ze robia to ludzie ktorzy przez lata nie czuli sie w Polsce dobrze a teraz odreagowuja wczesniejsze frustracje. Tylko tak, szczerze, powiedzmy, ze mamy jeszcze PO i ministra jak Macierewicza, Waszczykowskiego w rzadzie, polowe rodziny i kolegové kazdego polityka wladzy jak Ziobro w spolkach skarbu panstwa a Tusk biega po krakowskim przedmiesciu z drabinka 7 lat po katastrofie komunikacyjnej i "dochodzi" co miesiac do prawdy. Tak szczerze, co byscie wtedy mysleli?
        Dodaj odpowiedź 11 3
          Odpowiedzi: 0
        • no cóż IP
          jak zdobywa się władzę to jednak woda sodowa do głowy uderza - władza nie tylko korumpuje, ale też obnaża ludzi ich wiedzę o rzeczywistości i o samym sobie.

          zobaczymy czy PiS jest zdolne do auto refleksji
          Dodaj odpowiedź 14 2
            Odpowiedzi: 0
          • Bwana Kubwa IP
            Po prostu do głosu dochodzą partykularne interesiki nadętych bufonów i ich rodzin, jacy tworzą tę partię. I Kaczyński się na tym wyłoży. A właściwie już się wyłożył na Macierewiczu, Suskim, Radziwille, Brudzińskim i im podobnym. I nic nie może zrobić bo mu się większość parlamentarna skończy.
            Dodaj odpowiedź 14 4
              Odpowiedzi: 0
            • jurgen kokot IP
              zatrudnijcie w końcu rozsądne osoby do prowadzenia polityki informacyjnej rządu i PiS np. Gadowskiego, Michałkiewicza, Ziemkiewicza. Jest dużo sensownych osób, niekoniecznie z twardego jądra. Więcej Szydło, Rafalskiej, Sarzyńskiej - mniej a najlepiej w ogóle Waszczykowskiego, Macierewicza, Sasina, Kownackiego. Cała hucpa z metropolią warszawską to po prostu strzał w łeb ze strony Sasina, powinno się go natychmiast zamknąć w komórce i niech tam siedzi. Po co to komu, nie chcą tego ludzie , to nie. Ogłosić zakończenie wszelkich prac nad tym i uspokoić sytuację. To zupełnie sprawa marginalna i bez znaczenia, Szkoda na to czasu. Skoncentrować się na reformie sądownictwa i dekoncentracji mediów, a resztą już tylko spokojnie zarządzać bez wpadek. Ewentualnie do zmiany Waszczykowski - w to miejsce Saryusz lub Szymański.
              Dodaj odpowiedź 17 5
                Odpowiedzi: 0
              • polakmały IP
                langsam, langsam aber sicher (jak mawiają nasi najwięksi przyjaciele oczywiście zaraz po ruskich) spokojnie, odpocząć (byle nie za długo), a po złapaniu drugiego oddechu, zmasowany kontratak. Tylko proszę, błagam, dajcie Antkowi Macierewiczowi zasłużoną emeryturę, bo jedyną rzeczą jaka mu skutecznie wychodzi jest dołowanie PiS.
                Dodaj odpowiedź 12 3
                  Odpowiedzi: 0
                • Tak sobie myślę IP
                  Czy redaktor nigdy nie zastanawia się z czego to wszystko wynika? Frustracja i złość ma o wiele głębsze korzenie. Jest to pytanie dlaczego nasz kraj po 25 latach nie jest mocarstwem? Miała być druga Japonia, druga Irlandia, miała być odnowa moralna, a w spółkach SP kradną tak jak zawsze.
                  Dodaj odpowiedź 14 12
                    Odpowiedzi: 0
                  • Don Cesare IP
                    W rzeczy samej. Opozycja dyktuje swoja narracje, tempo i tematy. A rzad, niczym antylopa osaczona przez hieny i szakale, reaguje juz tylko na ta agresje i gra na czas. Rzad przystapil do rzadzenia i nie byl przygotowany na tak otwarta wrogosc, zacietrzewienie i oszczerstwa ze strony opozycji. Opozycja zwykle przedstawia swoje rozwiazania i postulaty, argumentuje merytorycznie i przekonuje do swoich racji. Problem w tym, ze w polskim Sejmie nie ma tak zdefiniowanej opozycji. To sa gangsterzy polityczni zdeterminowani podstepem lub przemoca odebrac PiS-owi wladze i to jak najszybciej. Zanim ten rzad na dobre zaczal rzadzic, juz byl atakowany i rozszarpywany, i ta zmasowana agresja - ulica, zagranica i media - trwa do dzisiaj. Strategia opozycji jest prosta: uniemozliwic rzadzacym rzadzenie i za brak rzadzenia rzadzacych rozliczyc. Wymeczyc ten rzad sztucznymi konfliktami, prowokowac, wymuszac bledy, oczerniac w kraju i za granica, zdyskredytowac go i obrzydzic.
                    To nie wiosenne przemeczenie, przesilienie a skutek tych zmasowanych atakow.
                    Opozycja otworzyla jednoczesnie kilka frontow walki, a rzad dolozyl do nich jeszcze kilka od siebie.
                    Zaczelo sie polowanie na mysliwego i na taka ewentualnosc rzad nie byl przygotowany. Zabraklo planu B, listy priorytetow, planu dzialania, harmonogramu, road map. Zabraklo koordynacji w dzialaniu, zwlaszcza na polu komunikacji, informacji i dialogu ze spoleczenstwem. Osiagniecia PiS-u zostaly zakrzyczane przez opozycje, ogolny chaos polityczny wymeczyl wielu i zrobil z nich biernych kibicow, tym bardziej, ze media im sugeruja, ze gorzej juz byc nie moze. Triumf prowokacji i oszczerczych mediow.
                    Ps. Uspokoic nastroje, trzymac sie razem, zalatwiac jedno po drugim i mowic o naszych sukcesach.
                    Dodaj odpowiedź 30 11
                      Odpowiedzi: 1
                    • Pierwszy NZS IP
                      Podzielam opinię pana redaktora Lisickiego oraz podobnie diagnozującego pana Premiera Gowina. Politycy z natury rzeczy mają tendencję do alienacji społecznej. Ten syndrom dotyka wszystkie opcje polityczne. Jeśli nałożymy na to dodatkowo atmosferę broniącej się twierdzy mamy poważny problem. Rządzący zaczynają funkcjonować w równoległym świecie i otrzeźwienie przychodzi zazwyczaj po przegranych wyborach. Jeśli nawet twardy elektorat PIS nie rozumie bieżących działań władzy, to świadczy co najmniej o chaosie w polityce informacyjnej a prawdopodobnie o utracie spójności w działaniach struktur władzy.
                      Dodaj odpowiedź 25 8
                        Odpowiedzi: 0
                      • Santa Regina IP
                        "Po co Babcie denerwować, niech się babcia cieszy ! "
                        Jeśli sondaże nie prezentują ewidentnie druzgoczącej przewagi "dobrej zmiany", są automatycznie krecią , zbędną, robotą na rzecz :Totalnej, Czerskiej, Lewaków, Lemingów i odwetowców. Prawdziwy narodowy patriota, ma w czujnej głowie suwak logarytmiczny, na którym błyskawicznie przelicza przekłamane wyniki szczujnych sondażowni i uspokojony, błogo zasypia. Czasem budzi się z ręką w nocniku. Szczególne ukłony dla "Ja cie.....,"- jestem fanem tfojego piura !
                        Dodaj odpowiedź 11 3
                          Odpowiedzi: 0
                        • Qwert IP
                          No szok, po raz pierwszy zgadzam sie z Lisickim - przewaznie wazeliniarzem rządu - w 100%.
                          Dodaj odpowiedź 29 11
                            Odpowiedzi: 1
                          • Ja cię nie mogę IP
                            Już kilkoma artykułami nie pomagacie tej partii a jednoczesnie nieprzemyślna bazgraniną powodujecie zamieszanie. Od stycznia do marca widziałam z kilkanaście sondazy, dla mnie to przesyt. Przecierajcie dalej oczy a będziemy mieć powtórkę z rozrywki. Jak widać Polacy to jest taki naród, któremu nie przeszkadzają partie które kradną a człnkowie ich partii bogacą sie nielegalnie, dla wielu jest to coś naturalnego i jak najbarzdiej prawidłowego, smiem twierdzić, że co niektórych to fascynuje. Wielu ludziom przeszkadza np. miesięcznica smoleńska chociaz osobiście w niej nie uczestniczą, ale widzą w telewizji. Ostani sondaż widziałam, nie był taki najgorszy, PIS 31% to progres od wcześniejszego.
                            Dodaj odpowiedź 23 14
                              Odpowiedzi: 0
                            • stary IP
                              Panie redaktorze, spokojnie, to już trzeci artykuł w Do Rzeczy, pod którym umieszczam tę informację: 20.03.br. po opublikowaniu "sondażu" IBRIS, na wrogim PiS portalu, Interia.pl internauta zorganizował swoje badanie opinii publicznej. Poprosił by za PiS wciskano zieloną łapkę a za opozycją totalną czerwoną. Aby uniknąć manipulacji zaproponował by każdy głosujący podawał stan "licznika" i DOKŁADNY CZAS oddania głosu. Przestałem obserwować akcję wieczorem przy stanie mniej więcej 8000 : 3000 na korzyść PiS. Oczywiście zaokrąglam końcówki. Tak przedstawia się wiarygodność zamówionych przez opozycję "sondaży". To jest link jeszcze przed zakończeniem obserwacji przeze mnie:
                              http://fakty.interia.pl/prasa/news-sondaz-ibris-dla-rz-zle-wiadomosci-dla-pis,nId,2370932,s,1,strona,2,th,127441339,pst,127682515#pst127682515
                              Dodaj odpowiedź 26 17
                                Odpowiedzi: 2

                              Czytaj także