W wywiadzie dla WP Opinie Żakowski odniósł się do swojej wczorajszej wypowiedzi, w której zaatakował córkę śp. Pary Prezydenckiej Martę Kaczyńską. Pytany o "atak prawicowych mediów" po tych słowach, dziennikarz Tok FM odpowiedział, że prawica po prostu nie toleruje żadnej krytyki i nie jest zdolna z nią polemizować.
– Już się przyzwyczaiłem, że jak ich krytykuję, cała wataha wyciąga bomby atomowe i od razu jestem agentem (choć akurat to się uspokoiło, kiedy przegrali proces za nazwanie mnie „resortowym dzieckiem”), lewakiem, sprzedawczykiem, chamem, a w najłagodniejszej wersji odklejonym od rzeczywistości starcem – wskazywał.
Komisja Millera to było mistrzostwo profesjonalizmu
W rozmowie z Grzegorzem Wysockim Żakowski mówił także o działaniach polskich władz po katastrofie smoleńskiej. Jak podkreślił, polskie państwo zdało wówczas egzamin na na 4+. – Na pewno - zważywszy skalę katastrofy, która była największą polską traumą od II wojny światowej - po Smoleńsku państwo zdało egzamin lepiej, niż kiedy wyjaśnia prostą sprawę Igora Stachowiaka – ocenił. Dziennikarz dodał, że "bez porównania lepiej niż teraz, kiedy to państwo wraca do wyjaśniania katastrofy smoleńskiej". – Komisja Millera to było mistrzostwo profesjonalizmu w porównaniu wygłupami podkomisji Macierewicza – podkreślił.
Zapraszam Panią Martę do Poranka TOK FM
Dziennikarz poproszony został także o ustosunkowanie się do wczorajszych słów na temat Marty Kaczyńskiej i zapytany, co właściwie jej zarzuca. – Chciałem jej powiedzieć, że nie godzi się oskarżać ludzi, którzy zrobili, co mogli w sytuacji gigantycznej tragedii. A prawica – w tym Marta Kaczyńska - rzuca mordercze oskarżenia z beztroską łatwością. Najbardziej niezrozumiała i niewybaczalna jest dla mnie brutalność Marty Kaczyńskiej wobec Ewy Kopacz – stwierdził.
Żakowski tłumaczył, że "bardzo łatwo jest oskarżać innych, gdy minęła już cała epoka". Jak podkreślił, o winie można mówić tylko w przypadku, kiedy potrafi się udowodnić, że zło było do uniknięcia. – Nie wyobrażam sobie, żeby Maria albo Lech Kaczyński mogli rzucać takie niesprawiedliwe oskarżenia, jakie są teraz miotane. Bardzo bym chciał od Marty Kaczyńskiej i od jej rozsierdzonych obrońców z prawicy usłyszeć godzina po godzinie, jak by krok po kroku działali, żeby w ich ocenie wszystko odbyło się w sposób właściwy i godny. Zróbmy takie ćwiczenie. Zapraszam Panią Martę do Poranka TOK FM – skwitował.
Czytaj też:
"Żakowski przekroczył granicę bezczelności". Dziennikarz do Marty Kaczyńskiej: Rodzicom byłoby wstyd
