Miłość do ojczyzny to "komunistyczna propaganda"? Dziennikarz "GW": Prawdziwi patrioci obsikują miasto

Miłość do ojczyzny to "komunistyczna propaganda"? Dziennikarz "GW": Prawdziwi patrioci obsikują miasto

Dodano: 
Wojciech Maziarski
Wojciech Maziarski Źródło: YouTube / GW
„W centrum Warszawy na jednej z kamic zawisł baner z archiwalnymi fotografiami ludzi w mundurach z bełkotliwymi napisami: PGNiG. Rozgrzewamy polskie serca. Fundacja PGNiG. Amor Patriae nostra lex [Miłość Ojczyzny naszym prawem]. Cześć i chwała bohaterom – pisze na łamach „Gazety Wyborczej” w artykule „Prawdziwi patrioci obsikują miasto” Wojciech Maziarski.

Dziennikarz „Gazety Wyborczej” odnosząc się do patriotycznej kampanii PGNiG wskazuje, że domyśla się że m.in. on – płacąc rachunki za gaz – sfinansował ten „wykwit obciachu”, którego autor ma nie zdawać sobie sprawy, że „kontynuuje tradycje komunistycznej propagandy” (sic!).

„Ona też uwielbiała ozdabiać mury i wiadukty taką twórczością: „Naród z Partią, Partia z Narodem”. Albo „Leninowskie idee Wielkiego Października wiecznie żywe”. Nic z tego nie wynikało, chodziło o zaznaczenie terytorium. Psy obsikują mury, a partyjni propagandyści na nich piszą” – czytamy w artykule Maziarskiego.

Autor pisze dalej, że na zdjęciach w kampanii PGNiG są – jak się domyśla –Żołnierze Wyklęci i choć przyznaje, że nie rozpoznaje twarzy, to podejrzewa, że jest na nich kpt. Romuald Bury „odpowiedzialny za zamordowanie cywilnych furmanów białoruskich w Puchałach Starych” czy mjr Zygmunt Szendzielarz „Łupaszka”, który „ma na koncie wymordowanie mieszkańców, w tym kobiet i dzieci, w litewskiej wiosce Dubinki na Wileńszczyźnie”.

twitter

Źródło: Gazeta Wyborcza
Czytaj także