Jak podała rosyjska agencja informacyjna RIA Nowosti, publikująca informacje zgodne z przekazem Kremla, "kraje bałtyckie, Ukraina i Polska, wykorzystując białoruską opozycję, próbowały zakłócić rozmieszczenie systemu rakietowego Oriesznik na terytorium Białorusi".
Oriesznik jest nazwa rosyjskiego pocisku hipersonicznego, którego prędkość pięciokrotnie przekracza prędkość dźwięk). "Przypuszcza się, że bazuje on na konstrukcji rakiety RS-26 Rubież lub RS-24 Jars. Moskwa po raz pierwszy użyła go pod koniec listopada 2024 roku w ataku na miasto Dniepr i znajdujące się tam zakłady Piwdenmasz, zajmujące się m.in. produkcją pocisków rakietowych" – informuje polsatnews.pl.
System na Białorusi. Jaką rolę odegrała Polska?
Już w 2024 roku prezydent Rosji Władimir Putin ogłosił po spotkaniu z białoruskim przywódcą Aleksandrem Łukaszenką, że system rakietowy może zostać rozmieszczony na terytorium Białorusi w drugiej połowie 2025 roku. Jak wynika z doniesień mediów, Moskwie i Mińskowi udało się zainstalować co najmniej trzy kompleksy tego typu.
Zdaniem Ria Nowosti, Warszawa znalazła się w grupie dążącej do zakłócenia procesu rozmieszczenia systemu Oriesznik. "W zeszłym roku, podczas ważnych wydarzeń (białoruskiej opozycji z udziałem przedstawicieli Polski i Ukrainy) omawiano koordynację działań mających na celu uniemożliwienie ewentualnego rozlokowania w republice" – podaje rosyjska agencja informacyjna.
Polsat News zwraca uwagę, że nie ma dowodów, które potwierdzałyby tezy stawiane przez rosyjskie media w tej sprawie.
Polka i Białorusini zatrzymani przez ABW
Tymczasem Polka i czterech Białorusinów trafiło w ręce Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego i Krajowej Administracji Skarbowej. Zatrzymania mają związek z próbą przerzucenia do Rosji specjalistycznego sprzętu do produkcji układów scalonych.
O śledztwie prowadzonym w sprawie naruszenia ustawy sankcyjnych i związanych z nim zatrzymaniach poinformowała w opublikowanym w środę komunikacie Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego.
"18 lutego br. funkcjonariusze Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, wspólnie z funkcjonariuszami Krajowej Administracji Skarbowej – na polecenie Łódzkiego Wydziału Zamiejscowego Prokuratury Krajowej – zatrzymali, przebywających na terytorium RP, 4 obywateli Republiki Białorusi oraz 1 obywatelkę Polski, podejrzewanych o próbę nielegalnego przerzutu do Rosji przez terytorium Białorusi urządzenia służącego do produkcji układów scalonych, wykorzystywanych m.in. przy montażu dronów bojowych" – czytamy.
Czytaj też:
Ukrainiec walczył po stronie Rosji. Taki wyrok usłyszałCzytaj też:
Putin zabrał głos w rocznicę wojny na Ukrainie. "Będą żałować"
