Testy "Do Rzeczy": Hama Passion Turn
  • Jacek PrzybylskiAutor:Jacek Przybylski

Testy "Do Rzeczy": Hama Passion Turn

Dodano: 
Testy "Do Rzeczy": Hama Passion Turn
Testy "Do Rzeczy": Hama Passion Turn Źródło: Materiały prasowe
Uniwersalna konstrukcja typu dwa w jednym, intuicyjna obsługa, niewielka waga, dobra bateria i świetny stosunek ceny do jakości – to największe zalety urządzenia niemieckiej firmy Hama będącego połączeniem słuchawek nausznych oraz głośnika Bluetooth.

Ważące 292 g słuchawki wyglądają klasycznie (czytaj: jak typowe nauszne słuchawki) i jak na swoją półkę cenową są naprawdę nieźle wykonane (czytaj: wyglądają na droższe). Przekształcenie je w bezprzewodowy głośnik jest banalnie proste: wystarczy wywinąć nausznice o 180 stopni na zewnątrz. I już. Jeden gest i urządzenie automatycznie zwiększa maksymalną głośność, dzięki czemu można puścić sobie muzykę w ogrodzie lub w małym biurze (po wyjściu szefa). Moc (po 3 W na każdą muszlę) nie rzuca na kolana – niektóre smartfony potrafią zagrać na podobnym poziomie głośności – ale i tak trochę radości przynosi, bo jest w stanie wypełnić dźwiękiem pomieszczenie. Na dużą domówkę głośniczki są ewidentnie zbyt słabe, ale wystarczą, żeby wspólnie posłuchać ulubionych piosenek podczas jazdy samochodem/rowerem/elektryczną deskorolką.

Całość dostępna jest w 11/2023 wydaniu tygodnika Do Rzeczy.

Czytaj także