Inicjatywa tzw. paktu sejmowego jest od dłuższego czasu forsowana przez polityków Lewicy. Istotą koncepcji jest wypracowanie wspólnego mianownika programowego Koalicji Obywatelskiej, Lewicy oraz PSL i Polski 2050, które póki co zapowiadają wspólny start formule komitetu Trzeciej Drogi.
Lewica apeluje do prezydenta
Podczas zorganizowanej w piątek konferencji prasowej przedstawiciele ugrupowania zaapelowali do prezydenta Andrzeja Dudy o pilne ogłoszenie wyborów parlamentarnych.
– Standardy, które dzisiaj promuje Prawo i Sprawiedliwość, nie są standardami europejskimi i mówię to nie tylko jako jeden z liderów Lewicy, ale mówię to także jako europoseł (…) Ten apel chyba musi być adresowany do prezesa Prawa i Sprawiedliwości. Wszyscy sobie zdajemy sprawę, że to Jarosław Kaczyński przecież, jak się obudzi w dobrym humorze, to ogłosi te wybory i przekaże prezydentowi Andrzejowi Dudzie – mówił Robert Biedroń.
Biedroń: Potrzebny Pakt sejmowy opozycji
W dalszej części wystąpienia Biedroń powiedział, że Lewica apeluje "do przyjaciół na opozycji". – To nie jest czas na kłótnie i podziały. To nie jest czas, w którym możemy wybrzydzać, możemy się dzielić. To jest czas, w którym musimy jasno wysłać sygnał, że jesteśmy gotowi wygrać te wybory, dlatego po raz kolejny kładziemy na stole pakt sejmowy i apelujemy do podpisania paktu, który będzie szukał wspólnego mianownika programowego dla opozycji, który pokaże, że łączą nas wartości – mówił Biedroń.
– Szymonie, Donaldzie, Władku, podpiszmy jak najszybciej pakt sejmowy, który zaproponowała Lewica. Usiądźmy do tego stołu, do tanga trzeba trojga, mam nadzieję, że nie czworga – dodał europoseł.
Według informacji do jakich dotarła Interia pakt sejmowy "obejmuje siedem punktów, które poprzedzone są stosownym wstępem. W nim sygnatariusze deklarują przede wszystkim współpracę w przygotowaniu i prowadzeniu kampanii wyborczej w taki sposób, żeby zmaksymalizować wyborcze zyski tzw. demokratycznej opozycji" – czytamy. Dokument zawiera m.in. zapis o tym, że nie będzie wzajemnej agresji partii opozycyjnych w czasie kampanii i obietnicę utworzenia koalicyjnego rządu po wyborach.
Lewica domagała się przymusu szczepień covidowych
Czego można się spodziewać po ewentualnym rządzie z udziałem Lewicy?
Przypomnijmy, że w grudniu 2021 roku Lewica złożyła w Sejmie projekt ustawy o obowiązkowych powszechnych szczepieniach przeciwko COVID-19 dla wszystkich osób powyżej 18. roku życia. – Domagamy się w końcu wprowadzenia na serio "paszportów covidowych" tak, żeby docenić te osoby, które zdecydowały się zaszczepić – przypomniała Dziemianowicz-Bąk.
Magdalena Biejat domagała się nie tylko obowiązku szczepień na COVID, ale także grzywien dla Polaków, którzy nie zdecydowali się na przyjęcie preparatu.
Politycy, którzy sprzeciwiali się przymuszaniu Polaków przez władzę do aplikacji preparatu i oczekiwali dobrowolności w tym zakresie, byli określani przez polityków Lewicy "antyszczepionkowcami".
Czytaj też:
Trzy pytania Lewicy do partnerów z opozycji. Wszystkie dotyczą jednego tematuCzytaj też:
Biedroń: To, co dziś oferuje PiS, to przyjemny spacer w pięknym ogrodzie
