Powraca sprawa sprzed lat. Doktorat honoris causa dla Michnika przyznany wbrew przepisom?

Powraca sprawa sprzed lat. Doktorat honoris causa dla Michnika przyznany wbrew przepisom?

Dodano: 
Redaktor naczelny "Gazety Wyborczej" Adam Michnik
Redaktor naczelny "Gazety Wyborczej" Adam Michnik Źródło: PAP / Mateusz Marek
W 2009 r. Senat Uniwersytetu Pedagogicznego przyznał Adamowi Michnikowi doktorat honoris causa. Okazuje się, że mogło wówczas dojść do naruszeniem przepisów.

W 2009 roku prof. Michał Śliwa, ówczesny Rektor UP, przekazał władzom Instytutu Filozofii i Socjologii sugestię, by ów Instytut zgłosił do Rady Wydziału Humanistycznego wniosek o przyznanie A. Michnikowi tytułu.

Wniosek został jednak odrzucony przez Radę Instytutu. Prof. Śliwa przekazał swój postulat Radzie Instytutu Politologii. Wówczas wniosek został formalnie przyjęty w głosowaniu jawnym, co było już naruszeniem przepisów, gdyż powinno to być głosowanie tajne. To stanowisko przekazano dziekanowi Wydziału Humanistycznego UP - prof. K. Karolczakowi. O sprawie informuje Jan Władysław Fróg przewodniczący „Solidarności” na UP.

Doktorat wbrew przepisom?

Rada Wydziału Humanistycznego następnie głosowała w tej sprawie. Co jednak istotne przyznanie Michnikowi doktoratu honorowego była niezgodna z wolą większości osób obecnych na posiedzeniu Rady.

Wyniki głosowania wyglądały następująco: uprawnionych do głosowania było 136 osób, z czego oddano 59 głosów ważnych, 19 głosów nieważnych oraz 3 głosy wstrzymujące się. Z czego głosów na "nie" było 20, a na "tak" - 36.

Zatem 136 osób a nie 96 było uprawnionych do głosowania. I tylko 36 osób uprawnionych zagłosowało "za" przyznaniem doktoratu honorowego. Jeżeli zsumować głosy nieważne, głosy na "nie" oraz te osoby, które wstrzymały się od głosowania, to okaże się, że stanowiły one 53,8 proc.

Nawet przy przyjęciu błędnego założenia, że ma głosować tylko 96 osób, to na 78 osób biorących udział, tylko 36 poparło wniosek.
Również głosowania dotyczące powołanie laudatora, a także 3 recenzentów zakończyły się fiaskiem, gdyż w żadnym z nich nie udało się zdobyć formalnej większości (50 proc. plus jeden głos).

Senat UP podkreślił, że doktorat został przyznany Michnikowi za "niezłomne propagowanie wartości demokratycznych i humanistycznych w kulturze i polityce polskiej".

Fróg: Apeluję do uczelni

– Złogi partyjne (PZPR) w postaci rektora M. Śliwy, ówczesnego dziekana K. Karolczaka i J. Chrobaczyńskiego robiły wszystko, by przypodobać się, wpływowemu redaktorowi GW, licząc na swoje przyszłe profity. W sposób oczywisty oczekiwali oni, iż GW będzie ich promowała i broniła, gdyby zaszła taka potrzeba – komentuje Jan Fróg.

Jednocześnie zwrócił się z ostrzeżeniem do polskiego świata nauki, przestrzegając przed powieleniem błędów UP. – Apeluję, jako członek Solidarności do różnych gremiów polskich uczelni, by nie powtarzały tego, co się zdarzyło u nas, by nie doprowadzały do tego, że zamiast „doktoratu honoris causa" będzie coraz więcej doktoratów „humoris causa" – podkreśla.

Czytaj też:
Lis: Michnik? Dla mnie jeden z największych żyjących Polaków
Czytaj też:
Kurski z "GW" zachwycony Tuskiem. "Narzuca logikę, kreuje zbiorową wyobraźnię".

Źródło: DoRzeczy.pl
Czytaj także