KrajPosłanka opozycji: Nie myślałam, że mój głos może cokolwiek znaczyć

Posłanka opozycji: Nie myślałam, że mój głos może cokolwiek znaczyć

Alicja Chybicka
Alicja Chybicka / Źródło: PAP / Radek Pietruszka
Dodano
Posłanka PO Alicja Chybicka nie zagłosowała przeciwko odrzuceniu projektu "Ratujmy Kobiety". Media przypominają jednak, że w ubiegłym roku szła na czele wrocławskiego „Strajku Kobiet”, podczas którego zbierano podpisy pod tym projektem. Jak tłumaczy tę rozbieżność w swoich działaniach?

Zarówno w PO i jak w Nowoczesnej atmosfera zrobiła się się napięta po wczorajszym głosowaniu nad projektem "Ratujmy kobiety 2017" liberalizującym prawo aborcyjne. Część posłów opozycji (w tym posłanka Chybicka) nie poparła bowiem pomysłu liberalizującego prawo aborcyjne, albo wstrzymała się od głosu (co w praktyce oznacza, że poparła jego odrzucenie).

Na polityków Nowoczesnej i PO spadła fala krytyki, a posłowie i posłanki tłumaczyli swoją nieobecność albo wstrzymanie się od głosu na różne sposoby. Posłanka PO Alicja Chybicka w rozmowie z Polsat News stwierdziła, że nie zagłosowała ani za odrzucenie antyaborcyjnego projektu "Zatrzymaj aborcję" ani przeciwko odrzuceniu projektu "Ratujmy Kobiety" ponieważ nie wiedziała, że "jej głos ma znaczenie".

– Nie myślałam, że takie będą skutki tego, że mój głos może cokolwiek znaczyć, no bo jestem posłem opozycji – wyznała posłanka.

Trochę inne zdanie posłanka przedstawiła na swoim Facebooku, gdzie tłumaczy, że owszem była na sali sejmowej, ale "nie głosowała świadomie", bo żaden projekt jej nie przekonał.

"Projekt 1 proponuje aborcję jako środek antykoncepcyjny co jest dla mnie nie do przyjęcia. Niechcianym ciążom trzeba zapobiegać przede wszystkim przez edukację oraz szeroką dostępność środków antykoncepcyjnych i ellaOne" – tłumaczy Chybicka w swoim wpisie.

"Projekt 2 na równi traktuje dzieci uszkodzone lekko jak i letalnie. Zgadzam się z tym, że należy chronić życie dzieci lekko uszkodzonych (np. Z zespołem Downa), ale uważam, że nie wolno pozwolić na cierpienie dzieci letalnie uszkodzonych i ich matek" – pisze dalej posłanka.

/ Źródło: Twitter / Facebook/Polsat News
/ zma
O północy z piątku na sobotę (19 na 20 października) rozpoczyna się cisza wyborcza [Ustawa z dnia 5 stycznia 2011 r. – Kodeks wyborczy (Dz. U. z 2017 r. poz. 15)], która potrwa do końca głosowania w niedzielę (21 października). Zakaz obowiązuje także w internecie, w związku z czym, w trakcie ciszy wyborczej w portalu DoRzeczy.pl wyłączona zostanie możliwość dodawania komentarzy.

Czytaj także