KrajMajchrowski będzie kandydować. "Nie chciałbym, żeby to wszystko, co zrobiłem, poszło w rozpieprz”

Majchrowski będzie kandydować. "Nie chciałbym, żeby to wszystko, co zrobiłem, poszło w rozpieprz”

Jacek Majchrowski, prezydent Krakowa
Jacek Majchrowski, prezydent Krakowa / Źródło: PAP / Jacek Bednarczyk
Dodano 37
– W momencie kiedy pan premier ogłosi decyzję o dacie wyborów i rozpoczęciu kampanii wyborczej, zgłoszę swoją kandydaturę – poinformował na konferencji prasowej prezydent Krakowa, Jacek Majchrowski.

Wczoraj serwis Onet.pl podał, że z nieoficjalnych informacji serwisu wynika, że Jacek Majchrowski, który od szesnastu lat jest prezydentem Krakowa, nie wystartuje w tym roku w wyborach samorządowych.

Najpierw data wyborów, potem deklaracje

W odpowiedzi na medialne doniesienia, dzisiaj prezydent Krakowa zorganizował konferencję prasową. – 16 lat temu obejmowałem ten urząd i jeżeli państwo sobie porównają Kraków sprzed 16 lat i Kraków obecny, to jest jednak zupełnie inne miasto, które nie tylko dba o dziedzictwo i kulturę, ale jest też miastem nowoczesnym – mówił Majchrowski.

– Jestem legalistą, że trzymam pewne decyzje do uprawomocnienia, że nie podejmuję pochopnych decyzji, tylko czekam na pewne rozstrzygnięcia, czekam na wszystko na papierze. Jak państwo obserwujecie Warszawę, mamy sytuację tego typu, że tam już się toczy kampania wyborcza, której nie powinno być. Kampania wyborcza powinna się odbyć wtedy, kiedy premier ogłosi datę wyborów. W momencie kiedy pan premier ogłosi tę decyzję o dacie wyborów i rozpoczęciu kampanii wyborczej, zgłoszę swoją kandydaturę – dodał prezydent Krakowa.

"To jest naprawdę ciężka praca"

– Jeżeli państwo uważacie, że powinienem nie kandydować i zgłaszać następcę, ja odpowiadam za siebie. Jeżeli mówię, że będę kandydował, to nie muszę szukać zastępcy. Zastanawiałem się nad tym, bo to jednak 16 lat jest męczące – mówił Majchrowski.

– To nie jest tak, że siedzę przykryty pledem i piję kawę. To jest naprawdę ciężka praca od wczesnych godzin porannych do późnych wieczornych, z weekendami włącznie. Sądzę, że większość osób, która kandyduje, nie zdaje sobie sprawy z tego, jaka to jest robota – dodał polityk. – Powiem szczerze: nie chciałbym, żeby to wszystko, co zrobiłem i co zrobiłem wspólnie z mieszkańcami, żeby była jasność, poszło w rozpieprz – podsumował Majchrowski.

Czytaj także:
Nieoficjalnie: Majchrowski rezygnuje ze startu w Krakowie. Szef PSL kandydatem opozycji?

/ Źródło: Twitter / 300polityka.pl

Czytaj także

 37
  • nie chcĘ ale muszĘ IP
    ....jak kiedyś inny słynny "prezydent". albo "ja tu jeszce wróce nie zostawie tego" :)
    Dodaj odpowiedź 0 0
      Odpowiedzi: 0
    • Krakowski Smok IP
      Jacek i Małgosia.
      Dodaj odpowiedź 1 0
        Odpowiedzi: 0
      • Zdziczała hołota polskojęzycznych błagała IP
        Gdy Wasserman wygra w Krakowie, to dopiero ruszy Cela +. Przecież tam jest przekręt na przekręcie.
        Polskojęzyczni Oszuści i cały magdalenkowy układ wali w gacie, a on jest ich jedyną szansą.
        Dodaj odpowiedź 13 1
          Odpowiedzi: 0
        • Józek IP
          Być może jedyny powód jego kandydowania to strach przed więzieniem. Podobno Majchrowski dorobił się wielu milionów w czasach swoich rządów. Czy jego pensja netto może pokryć przyrost jego majątku? A jeśli nie to solidna i uczciwa pani Wasserman jako przyszła prezydent miasta będzie dla niego i jego rodziny wielkim zagrożeniem.
          Dodaj odpowiedź 14 3
            Odpowiedzi: 0
          • ferdynand IP
            profesorze bron nas przed pisowska zaraza
            Dodaj odpowiedź 4 18
              Odpowiedzi: 0

            Czytaj także