"Proces kiblowy". Sąd Najwyższy uchylił decyzję Bodnara

"Proces kiblowy". Sąd Najwyższy uchylił decyzję Bodnara

Dodano: 
Sąd Najwyższy, zdjęcie ilustracyjne
Sąd Najwyższy, zdjęcie ilustracyjne Źródło: PAP / Tomasz Gzell
Sąd Najwyższy uchylił decyzję o zawieszeniu prok. Romelczyka i przekazał ją do ponownego rozpoznania prokuratorskiemu sądowi dyscyplinarnemu.

W środę w Izbie Odpowiedzialności Zawodowej Sądu Najwyższego zostało rozpoznane odwołanie prokuratora Jakuba Romelczyka od postanowienia o przedłużeniu odsunięcia od czynności służbowych.

Zawieszenie uchylone

Sąd Najwyższy uchylił decyzję, nie podzielając argumentacji ekipy prokuratora generalnego Adama Bodnara.

Sąd Najwyższy skrytykował przepisy, które umożliwiły odsunięcie prok. Romelczyka od czynności służbowych. Jak relacjonuje portal niezależna.pl przewodniczący składu orzekającego sędzia SN Wiesław Kozielewicz powiedział, że w Polsce "upadł etos legislatora", a "w pewnym momencie przywołane zostało nawet porównanie do procesów z czasów PRL".

"Proces kiblowy"

Sąd przychylił się przede wszystkim do argumentów odnoszących się do naruszenia prawa do obrony prokuratora, którego nie zawiadomiono o planowanym posiedzeniu w sprawie przedłużenia zawieszenia.

Sędzia działanie prokuratury porównał do „procesów kiblowych”. W uzasadnieniu ustnym podkreślił, że „instytucja zawieszenia prokuratora w czynnościach bardzo głęboko ingeruje w status prokuratora.

– Fundamentalna zasada, znana od starożytności, w prawie babilońskim, w prawie Mojżesza, w prawie rzymskim, w Zwierciadle Saskim… i mogę dziesiątki aktów z historii prawa wymieniać, zasada, audiatur et altera pars. Wysłuchaj drugiej strony, sędzio! Nie może to być sąd niemy, że się stronie knebluje usta. To jest niczym innym jak „procesem kiblowym – mówił sędzia.

Nagranie całości uzasadnienia opublikowało na swojej stronie Radio Wnet.

Ponowne rozpatrzenie

W składzie orzekającym w sprawie prok. Romelczyka znalazł się również SSN sprawozdawca Marek Motuk. Obrońcami, którzy wraz z prok. Romelczykiem wnosili odwołanie od postanowienia Sądu Dyscyplinarnego byli prokurator Jerzy Engelking, prok. Michał Ostrowski (nieobecny podczas rozprawy), a także adwokat mec. Bartosz Lewandowski. Oskarżenie formułowała prok. Agata Baryła.

Sprawa wzbudziła zainteresowanie środowisk prawniczych. Podczas rozprawy obecni byli przedstawiciele Niezależnego Stowarzyszenie Prokuratorów "Ad vocem", Sędziowie RP oraz Stowarzyszenie Prawnicy dla Polski. Wszystkie z wymienionych organizacji stanęły za prok. Romelczykiem, wskazując jego zawieszenie za nieuzasadnione.

Stanowisko obrony podzielił Sąd Najwyższy, który uchylił decyzję Sądu Dyscyplinarnego o przedłużeniu prok. Romelczykowi okresu odsunięcia od czynności służbowych. Sprawa została odesłana do ponownego rozpatrzenia m. in. ze względu na liczne błędy formalne.

Romelczyk na taśmach Mraza

O prokuratorze Jakubie Romelczyku, który był szefem Prokuratury Regionalnej w Warszawie, głośno zrobiło się w związku z opublikowanymi w mediach tzw. taśmami Mraza. W maju 2024 Onet opublikował nagranie rozmowy pomiędzy Romelczykiem a ówczesnym wiceministrem sprawiedIiwości Marcinem Romanowskim.

Stało się to powodem dla prokuratora generalnego Bodnara do odsunięciu prokuratora Romelczyka od czynności służbowych na okres sześciu miesięcy.

Czytaj też:
Sikorski wygrał z Ordo Iuris w sądzie. "Fundamentalistyczna sekta"
Czytaj też:
Sakiewicz kontra Tusk. Zapadł wyrok w sprawie głośnej okładki


Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.

Zapraszamy do wypróbowania w promocji.


Źródło: niezależna.pl / Radio Wnet
Czytaj także