KrajPolskie masło w Sejmie? To by była dyskryminacja – twierdzi Kancelaria Sejmu

Polskie masło w Sejmie? To by była dyskryminacja – twierdzi Kancelaria Sejmu

fot. zdjęcie ilustracyjne
fot. zdjęcie ilustracyjne / Źródło: Flickr / (CC BY 2.0)
Dodano 13
Lokale gastronomiczne w polskim parlamencie raczą konsumentów duńskim masłem. Zwrócili na to uwagę dziennikarze „Świata Rolnika”. Razem z twórcami aplikacji Pola przekonują Kancelarię Sejmu by rozważyła podawanie polskich produktów. Sejmowy decydenci tłumaczą jednak, że to niezgodne z unijnym prawem.

Zespół aplikacji Pola, która pozwala na sprawdzenie czy produkt ze sklepowej półki jest polski oraz redakcja „Świata Rolnika” w sierpniu skierowali pismo do szefowej kancelarii Sejmu. Zwrócili uwagę, że masło podawane w Sejmie produkuje firma o zagranicznym kapitale, a swój wyrób promuje hasłem „Duńskie masło”.

Masło podawane w Sejmie w aplikacji Pola dostało tylko 10 punktów na 100 możliwych. Firma nie produkuje w Polsce, nie prowadzi badań w Polsce, ma 0 proc. udziału polskiego kapitału. Jedynie zarejestrowana jest w naszym kraju. – A przecież mamy kilka polskich marek– uznanych, eksportujących swoje produkty nie tylko do innych krajów UE ale także do Azji czy Afryki. – mówi Maciej Dulak z zarządu Klubu Jagiellońskiego i członek zespołu aplikacji Pola.

„Do Rzeczy” zapytało Kancelarię Sejmu czy w lokalach gastronomicznych na terenie parlamentu można się spodziewać zmiany masła duńskiego na polskie. Kancelaria tłumaczy się tym, że byłaby to dyskryminacja. – Produkty spożywcze dostarczane do restauracji sejmowych kupowane są zgodnie z ustawą Prawo zamówień publicznych. Zobowiązani jesteśmy do zakazu opisu w sposób, który mógłby utrudniać uczciwą konkurencję. Wskazanie pochodzenia towaru może być potraktowane jako dyskryminacja bezpośrednia – tłumaczy nam w nadesłanym piśmie Centrum Informacyjne Sejmu dodając, że preferować można tylko produkty unijne przed tymi pochodzącymi spoza Unii.

Co na to promotorzy wprowadzenia do polskiego Sejmu polskiego masła? – Oczywiście, Prawo zamówień publicznych zabrania wprowadzania kryterium pochodzenia danego produktu. Jest to efekt przepisów obowiązujących w UE, których celem jest zapobieganie dyskryminacji produktów z innych krajów. Niemniej jednak ciekawe, że w Sejmie serwowane jest masło uchodzące za jedno z droższych, jakie znajdziemy na sklepowych półkach. Pytaniem pozostaje więc jakie kryteria obowiązują przy wyborze dostawców produktów spożywczych, skoro cena tego konkretnego produktu jest około dwa razy wyższa niż w przypadku polskich odpowiedników – zastanawia się Maciej Dulak.

Centrum Informacyjne Sejmu twierdzi jednak, że o podawaniu w Sejmie masła duńskiego, zadecydowała najkorzystniejsza oferta.

Czytaj także:
Ośmiorniczki i kawior jednak nie dla posłów. Kancelaria Sejmu rezygnuje z zakupu
Czytaj także:
Ważna postać z sejmowej gastronomii w rękach CBA

/ Źródło: DoRzeczy.pl

Czytaj także

 13
  • Polska wolna IP
    2 × drożej to znaczy kożystniej??????????
    Dodaj odpowiedź 2 0
      Odpowiedzi: 1
    • emigrant81 IP
      Niemniej jednak ciekawe, że w sejmie serwowane jest masło uchodzące za jedno z droższych, jakie znajdziemy na sklepowych pułkach.....
      Może jestem staroświecki - ale błąd ortograficzny popełniony przez dziennikarza to wstyd :-/
      Dodaj odpowiedź 3 0
        Odpowiedzi: 0
      • ANDREW IP
        Wiadomo, dla PIS najlepsze jest duńskie masełko, ośmiorniczki z Japonii oraz rosyjski kawior. A polskie jabłka dla ciemnego ludu do hot-doga z CPN-u.
        Dodaj odpowiedź 8 13
          Odpowiedzi: 1
        • Wystarczy wprowadzić 2 masła do wyboru IP
          Klient sam zdecyduje, które wybrać...
          Dodaj odpowiedź 8 4
            Odpowiedzi: 0
          • ggggg IP
            Gadu, gadu, stary dziadu. A jakby musieli przetarg na krawaty ogłosić, toby potem w poliestrowych chodzili? Nie, wtedy by dali takie warunki, żeby dostać dobry towar.
            Dodaj odpowiedź 2 0
              Odpowiedzi: 0

            Czytaj także