Kraj„Do Rzeczy” nr 35: Jeden dzień z życia opozycji w podziemiu. Opowieść political fiction Łukasza Warzechy

„Do Rzeczy” nr 35: Jeden dzień z życia opozycji w podziemiu. Opowieść political fiction Łukasza Warzechy

„Do Rzeczy” nr 35: Jeden dzień z życia opozycji w podziemiu. Opowieść political fiction Łukasza Warzechy
„Do Rzeczy” nr 35: Jeden dzień z życia opozycji w podziemiu. Opowieść political fiction Łukasza Warzechy / Źródło: DoRzeczy.pl
Dodano 53
"Dzień z życia opozycji w podziemiu" – czyli opowieść political fiction Łukasza Warzechy w nowym numerze "Do Rzeczy". Co jeszcze znajdziecie Państwo w tygodniku?

Humor polityczny zalewa sieć. Sprofilowane według własnych poglądów żarciki znajdą i zwolennicy rządu, i kibice opozycji. Wspólne jest jedno: coraz częściej zamiast wbijania szpili mamy do czynienia z waleniem maczugą zauważa Agnieszka Niewińska w artykule „Śmiechu warte”.

Rzeczywistość dogania satyrę – mówi Artur Szeremeta, twórca rubryki i fanpage’a Młodzi Wykształceni i z Wielkich Ośrodków w rozmowie z Agnieszką Niewińską.

Na łamach „Do Rzeczy” również:

Sąd Najwyższy nie ma I prezesamówi wicepremier Jarosław Gowin, minister nauki i szkolnictwa wyższego w rozmowie z Marcinem Makowskim.

Mówiono o nim jako o szarej eminencji służb specjalnych za rządów PO- -PSL. Nie tylko ze względu na nazwisko nazywano go „Bondem”. Krzysztof Bondaryk z władzy korzystał nader chętnie. Właśnie usłyszał zarzuty związane z zatrudnieniem w ABW swojego znajomego, a prokuratura przygląda się innym kontrowersyjnym działaniom za jego kadencji pisze Wojciech Wybranowski w tekście „«Bond» w opałach”

Wydalenie Ludmiły Kozłowskiej z UE stało się kolejnym argumentem do uderzania w rząd PiS. Tymczasem powiązania kierowanej przez nią fundacji budzą sporo kontrowersji – zauważa Maciej Pieczyński w artykule „Zamknięty dialog”.

Trafna diagnoza rzeczywistości Kościoła, brak pomysłu na to, co dalej. Tak najkrócej można podsumować poglądy kard. Gerharda L. Müllera wyrażone w wywiadzie rzece „Chrystus jest zawsze nowoczesny”stwierdza Tomasz P. Terlikowski w tekście „Z perspektywy kardynała”.

Wielki głód sprzed 160 lat jest obok bratobójczych wojen najboleśniejszą traumą Irlandczyków – pisze Piotr Semka w artykule „Kartoflana śmierć”.

Kanclerz Niemiec i prezydent Rosji będą wspólnie bronić gazociągu Nord Stream 2 przed Trumpem i Polakami – cieszy się Kreml. Jednocześnie Putin zarządził największe manewry wojskowe od końca zimnej wojny zauważa Jacek Przybylski w tekście „Putina wraca do gry”.

Jeśli myślicie, że nie macie w szafie marki, za którą stoi największa polska firma odzieżowa, to być może tylko wam się tak wydaje. Tymczasem Polakom dostarczającym ubrania przestały wystarczać nawet europejskie rynki pisze Łukasz Zboralski w artykule „Ubieramy świat”.

Na łamach nowego „Do Rzeczy” również Piotr Gociek radzi, czy warto obejrzeć „Rojsta”, a Tomasz Zbigniew Zapert rozmawia z Przemysławem Słowińskim, autorem książek biograficznych, o czarodzieju architektury Antonim Gaudím.

Nowy numer „Do Rzeczy” w sprzedaży od poniedziałku, 27 sierpnia 2018.

Okładka tygodnika Do Rzeczy: 35/2018
Artykuł został opublikowany w 35/2018 wydaniu tygodnika „Do Rzeczy”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
/ zma
 53
  • Konstytucja IP
    do rzeczy szmatławiec i tyle w temacie
    Dodaj odpowiedź 0 0
      Odpowiedzi: 0
    • WarzechaNieŚmieszy IP
      Warzecha powinien sobie dać spokój z pisaniem humorystycznym, bo nie ma za grosz poczucia humoru. Poradziłbym mu tez zaprzestanie pisania w ogóle, bo jego po-Korwinowe konserwatywno-liberalne poglądy to pomieszanie z poplątaniem. Ale nie poradzęmu tego, bo facet musi z czegoś żyć. Tylko, litości, niech się nie sili na żarty.
      Dodaj odpowiedź 2 0
        Odpowiedzi: 0
      • suzanna IP
        Wieść gminna głosi, że to Tusk odebrał pieniądze złodziejom, a nie Pis.
        Dodaj odpowiedź 2 10
          Odpowiedzi: 3
        • rządy narodowego socjalizmu na wesoło... IP
          czyli opowieść political fiction narodowo-socjalistycznego wesołka.
          Nie Od Rzeczy będzie dodać, że wesoło będzie tylko do czasu...
          Dodaj odpowiedź 2 8
            Odpowiedzi: 0
          • tab.. IP
            Panie Łukaszu, brakuje Pana we "Wtylewizji".
            Dodaj odpowiedź 4 7
              Odpowiedzi: 0
            • Fckpis IP
              PiS to partia faszystowska która niszczy Polskę tak jak Hitler niszczył Niemcy. Oczywiście PiSSowscy gebelsi głoszą dokladnie te same hasła co gebelsi prawdziwi.
              Dodaj odpowiedź 5 30
                Odpowiedzi: 1
              • Z Grodna IP
                Pusty facet, żaden dziennikarz, mikry publicysta, bufon. Starannie dobiera tło do swoich wideowstawek. Nie bez powodu przytulił się do podobnego próżniaka Radka Sikorskiego, potem się pokłócili. A mimo to jest Warzecha jednym z najrozsądniejszych i najbardziej przyzwoitych piszących po prawej stronie. Dlatego szybko wyleciał z fuchy w TVP, nie potrafił być "kurską". Do przemyślenia tym skromnym, co nie kradną jak ksiądz widzi.
                Dodaj odpowiedź 2 10
                  Odpowiedzi: 0
                • PiS is bad IP
                  Takie paszkwile pisali komunistyczni komisarze za czasów Lenina. Widać pisowskie brunatne lemingi bardzo zapatrzyli się w morderców z przeszłości
                  Dodaj odpowiedź 3 16
                    Odpowiedzi: 1
                  • suzanna IP
                    Gdzie są pieniądze odebrane złodziejom?
                    Dodaj odpowiedź 5 13
                      Odpowiedzi: 3
                    • emeneme IP
                      Do rzeczy to pospolita szczujnia.
                      Dodaj odpowiedź 7 15
                        Odpowiedzi: 1
                      • Anzelm IP
                        Od 12 kwietnia do 27 czerwca 1990 r., czyli przez 76 dni, cztery osoby miały dostęp do archiwów Ministerstwa Spraw Wewnętrznych. Byli to:
                        Adam Michnik, ówczesny poseł i redaktor naczelny "Gazety Wyborczej",
                        prof. Andrzej Ajnenkiel, historyk, prof. Jerzy Holzer, historyk, oraz 
                        Bogdan Kroll, ówczesny dyrektor Archiwum Akt Nowych.

                        Na temat prac tej komisji, zwanej potocznie "komisją Michnika", narosło wiele mitów, przede wszystkim dlatego, że o jej działaniach.

                        - Komisja powstała z mojej inicjatywy - przyznaje prof. Henryk Samsonowicz, minister edukacji narodowej w rządzie Tadeusza Mazowieckiego. - Powodowały mną przede wszystkim dwa czynniki. Po pierwsze, chęć dowiedzenia się, co jest w tych archiwach wytworzonych przez Służbę Bezpieczeństwa. Nie mieliśmy bladego pojęcia, jakie dokumenty sporządzała bezpieka, jaka była ich treść. Po drugie - dochodziły do mnie informacje, że archiwa MSW są mocno przetrzebiane i ich niszczenie trwa bez przerwy. Porozumiałem się w tej sprawie z premierem Tadeuszem Mazowieckim i szef rządu wyraził zgodę na powołanie do życia komisji, która zajęłaby się obu wyżej wymienionymi kwestiami - relacjonuje prof. Samsonowicz.

                        Prof. Samsonowicz twierdzi, że jedynym efektem prawie 11-tygodniowej kwerendy był krótki raport sporządzony przez członków komisji, którego oryginał ówczesny szef edukacji narodowej przekazał premierowi Mazowieckiemu, a jego odpis - jak sugeruje profesor - powinien znajdować się w zbiorach Ministerstwa Edukacji Narodowej i Sportu.

                        Prof. Samsonowicz przypomina sobie, że w raporcie znalazła się adnotacja, że akta są zniszczone i brakuje wielu dokumentów. - Nie zrobiłem ze swojej strony nic w związku z tą informacją, bo wydawało mi się, że sprawą powinna zająć się prokuratura i wymiar sprawiedliwości -mówi.

                        Bogdan Kroll zmarł 6 lat temu. O swojej pracy w "komisji Michnika" nie przekazał żadnego sprawozdania.

                        Adam Michnik jest obecnie chory, ale mimo że sporo o sobie mówił, np. w książce "Między panem a plebanem", o pracy w komisji milczy do teraz. Taką postawę zachowuje, choć zarzucano mu m.in. to, że wyniósł akta z archiwum MSW. O tym, co Michnik dowiedział się z kwerendy w 1990 r. wiemy dzisiaj praktycznie jedynie to, co ujawniła Irena Lasota, działaczka opozycji demokratycznej od lat 60. Napisała ona, że Michnik w wyniku przeglądnięcia "teczek" stwierdził, że w "Tygodniku Mazowsze" bezpieka ulokowała sieć agenturalną.

                        Prof. Andrzej Ajnenkiel, znawca dziejów polskiego parlamentaryzmu i spraw wojskowych, o swojej pracy w "komisji Michnika" mówi: - Została powołana po to, żeby dokonać ogólnej oceny materiałów, które znajdowały się w archiwum MSW. Według mojej wiedzy, nie było tam materiałów operacyjnych tajnych służb.

                        Profesor Ajnenkiel pamięta, że prace komisja zakończyła wydaniem krótkiego komunikatu i krótką opinią. - Apelowaliśmy w nich o ukrócenie niszczenia akt. Nasze uwagi skierowaliśmy do ówczesnego wiceministra spraw wewnętrznych Krzysztofa Kozłowskiego oraz prof. Henryka Samsonowicza, ministra edukacji narodowej. I to była cała nasza działalność. Prof. Ajnenkiel zapewnia, że do akt personalnych SB nie miał dostępu.

                        Jego zdaniem, możliwości wyniesienia dokumentów z archiwum MSW były niewielkie. - Nigdy w archiwum nie byliśmy sami - podkreśla. Zapewnia, że w ręku miał materiały, które dotyczyły "spraw rutynowych", np. informacji o wypadku w zakładzie pracy. - Do materiałów burzących dzisiaj krew w żyłach nie miałem dostępu - deklaruje prof. Ajnenkiel. Jak szacuje, w sumie spędził w archiwum MSW około 20 godzin. - Traktowałem tamtą pracę jako rzecz dodatkową, miałem moc innych zajęć, ważniejszych niż kwerenda w archiwum MSW.

                        Antoni Macierewicz, dzisiaj poseł Ruchu Katolicko-Narodowego, wcześniej minister spraw wewnętrznych, twierdzi, że prof. Ajnenkiel kłamie, gdy mówi, że komisja miała dostęp jedynie do niż nieznaczących materiałów. - Profesor co innego na temat zawartości akt - do których miał dostęp w 1990 r. - mówił w 1993 r. - zaznacza Macierewicz. - Przynajmniej jeden z członków "komisji Michnika" był tajnym współpracownikiem PRL-owskiego aparatu terroru i to było wiadome od dawna. Były szef MSW twierdzi, że pracownicy archiwum, którzy przebywali razem z "komisją Michnika", zapewniali go, że jej członkowie mogli nie tylko czytać "teczki", ale mieli możliwość wynoszenia dokumentów.

                        Prof. Jerzy Holzer, czwarty członek komisji, kierownik Zakładu Studiów nad Niemcami w Instytucie Studiów Politycznych PAN, tak relacjonuje nam o swojej pracy w komisji. - Mity krążą o niej. Jednym z głównych jest, że była to "komisja Michnika". Przewodniczącym komisji był Bogdan Kroll. Michnik najmniej ze wszystkich członków udzielał się w pracach. Komisja miała ograniczone kompetencje, zapoznała się z systemem zarządzania dokumentacją oraz wyrywkowo z zasobem akt. Nie mieliśmy prawa wstępu do akt Departamentu I MSW (wywiad i kontrwywiad) oraz w ogóle do akt osobowych pracowników i współpracowników. Wyrywkowe zaznajomienie polegało na tym, że po spotkaniu komisji byliśmy zbiorowo lub indywidualnie oprowadzani po archiwum, tłumaczono nam, gdzie są jakiego rodzaju i z jakiego okresu akta, mogliśmy sięgnąć po teczki spraw, żeby się zorientować, jak były prowadzone.

                        Dr Antoni Dudek z Instytutu Pamięci Narodowej twierdzi, że demonizuje się działanie komisji. Dlaczego? - Ponieważ pracowała w archiwum przez zaledwie kilka tygodni. W tak krótkim czasie nie można wiele materiałów zobaczyć - argumentuje dr Dudek. - Faktem jest jednak, że udział w komisji Adama Michnika i milczenie o tym fakcie stawia go w bardzo niewygodnym świetle z uwagi na jego późniejszy stosunek do otwierania "teczek" i lustracji - dodaje nasz rozmówca.

                        Jan Olszewski, były premier, który zapoznał się z raportem komisji, który prof. Henryk Samsonowicz przekazał Tadeuszowi Mazowieckiemu, powiedział o jego zawartości: - Sprawia wrażenie robionego dosyć pośpiesznie i moim zdaniem jego treść nie pokazuje tego, czym się naprawdę komisja zajmowała.

                        Warto zacytować słowa zmarłego wybitnego historyka prof. Tomasza Strzembosza: "Dlaczego pan Michnik mógł oglądać moją teczkę, a ja, również historyk, nie mogłem oglądać teczki pana Michnika?".
                        Dodaj odpowiedź 10 1
                          Odpowiedzi: 0
                        • NIE dla CZOSNKU! IP
                          DLA TYCH KTÓRZY JUŻ RACZYLI ZAPOMNIEĆ !
                          O PINIENDZACH:
                          youtube

                          o tym po co PO sprawowała władzę w Polsce:
                          youtube

                          o grabieży OFE:
                          youtube

                          o niszczeniu śp. LECHA KACZYŃSKIEGO:
                          youtube

                          TUSK=ZDRAJCA i SŁOŃCE PERU
                          youtube
                          youtube
                          youtube

                          o kłamstwach PO:
                          youtube
                          youtube

                          o uchodźcach:
                          youtube
                          youtube
                          youtube
                          Dodaj odpowiedź 14 4
                            Odpowiedzi: 0
                          • NIE dla CZOSNKU! IP
                            OTO STATYSTYCZNY WYBORCA PLATFORMY:
                            youtube
                            youtube
                            youtube
                            youtube
                            Dodaj odpowiedź 11 4
                              Odpowiedzi: 0
                            • warszawiak IP
                              Po co strzępić język na tych kacapów ?
                              Dodaj odpowiedź 6 2
                                Odpowiedzi: 0
                              • Waldemar IP
                                Lewico poszliście po rozum do głowy i zaczęliście obserwować solidne,pewne ,rzetelne,właściwe,godziwe,solenne,portale i za to dziękuje . Żółć która się z was wylewa minie i wtedy zrozumiecie.
                                Dodaj odpowiedź 4 1
                                  Odpowiedzi: 0

                                Czytaj także