Kraj28 sierpnia 1944. Niemcy zdobywają gmach PWPW

28 sierpnia 1944. Niemcy zdobywają gmach PWPW

Powstanie Warszawskie dzień po dniu
Powstanie Warszawskie dzień po dniu / Źródło: Wikimedia Commons / Powstanie warszawskie / Źródło: Wikimedia Commons/DoRzeczy.pl
Dodano 1
Od połowy sierpnia 1944 roku, sytuacja Powstańców staje się coraz trudniejsza. Walczący nie mają czasu na odpoczynek, w wielu miejscach brakuje jedzenia i wody, cierpi także ludność cywilna. "Stare Miasto krwawi i walczy" – czytamy w wydawanym w czasie Powstania "Biuletynie Informacyjnym".

W drugiej połowie sierpnia, Polacy kontynuują uderzenia na Dworzec Gdański. 28 sierpnia w związku z trudną sytuacją oddziałów na Starówce, płk Karol Ziemski „Wachnowski” podejmuje decyzję przebicia się do Śródmieścia. W centrum miasta również trwa intensywny ostrzał pozycji Powstańców – zwłaszcza Placu Napoleona, północnego odcinka Marszałkowskiej, Świętokrzyskiej, Jasnej i Sienkiewicza

„Wściekły napór nieprzyjaciela na polski bastion Starego Miasta – trwa. Starówka, znosząc nieustanny nacisk dużych sił niemieckich, wiążąc te siły i zmuszając Niemców do zużycia poważnej ilości sprzętu i amunicji, spełnia zadanie olbrzymiej wagi dla walczącej Warszawy: pozwala reszcie miasta krzepnąć i organizować się w walce” – czytamy w „Biuletynie Informacyjnym” z 29 sierpnia.

W nocy z 27 na 28 sierpnia ppłk Bolesław Gancarz „Gryf” kontynuuje natarcie na koszary pomiędzy ulicami Szwoleżerów, 29 Listopada i Podchorążych. Na Sadybie Niemcy przeprowadzają atak na pozycje oddziałów polskich.

Upadek PWPW

28 sierpnia, po trwających od czterech tygodni walkach, Niemcy ostatecznie opanowują gmach Polskiej Wytwórni Papierów Wartościowych przy ul. Sanguszki. W ciągu 27 dni walk o gmach Polskiej Wytwórni Papierów Wartościowych, zginęło od 80 do 100 żołnierzy, zabudowania zostały w znacznym stopniu zniszczone.

Ci żołnierze, którzy w gmachu PWPW walczyli do końca, wycofali się na Starówkę. Ludność cywilna i ranni z lazaretu, schronieni na terenie PWPW, dostali się w ręce Niemców. Ci spośród nich, którzy brali udział w obronie, zostali rozstrzelani. Podczas zajmowania ostatniego schronu w PWPW okupanci zabili bezbronną dr Hannę Petrynowską ps. „Rana”, która zawiadywała szpitalem – czytamy na stronie Reduty PWPW.

Tekst powstał na podstawie materiałów z Muzeum Powstania Warszawskiego.

/ Źródło: DoRzeczy.pl / Muzeum Powstania Warszawskiego/1944.pl/Zbrodnia Niemiecka w Warszawie 1944 r. (WYDAWNICTWO INSTYTUTU ZACHODNIEGO POZNAŃ)/sppw1944.org/pwpw.pl
/ zma

Czytaj także

 1
  • Aldona IP
    Niemcy sa brzydcy jak ich zbrodnie i barbarzynstwo -  ich okrucienstwo jest tym wieksze ze do dzisiaj odmawiaja zadoscuczynienia za swoje morderstwa, zbrodnie i gwalty na mieszkancach Warszawy i calej Polski. Taki narod jak Niemcy nie powinien istniec. Niemcy sa patologia ludzkosci. Dziewczynki nastolatki zanim zostaly zabite byly gwalcone przez Niemcow, a male dzieci i noworodki byly zabijane ta sama kula co matki w mysl niemieckiej oszczednosci nabojow. Ofiarom kazono sie wspinac na stosy juz pomordowanych ludzi by bylo latwiej ich spalic na wspolnym stosie. TACY SA NIEMCY. A Dulkiewicz w szale nienawisci do Polski i Polakow bedzie 1 wrzesnia radosnie swietowala napasc Niemiec na Polske. Niemiecka paranoja trwa nadal.
    Dodaj odpowiedź 8 0
      Odpowiedzi: 0

    Czytaj także