Przydacz zwrócił się do Tuska. "Podobno MSZ również na to narzeka"

Przydacz zwrócił się do Tuska. "Podobno MSZ również na to narzeka"

Dodano: 
Marcin Przydacz, Donald Tusk
Marcin Przydacz, Donald Tusk Źródło: PAP / Leszek Szymański / Radek Pietruszka
Czy możemy liczyć, że zacznie Pan w końcu wysyłać do KPRP notatki ze swoich spotkań międzynarodowych? – zapytał Donalda Tuska Marcin Przydacz.

Premier Donald Tusk podzielił się swoją refleksją na temat rozmów pokojowych. "Po nocnych rozmowach z liderami państw europejskich pewne jest jedno: Zachód i Ukraina przegrają tę konfrontację, jeśli Rosja zdoła nas podzielić i podyktować warunki pokoju" – napisał na platformie X szef polskiego rządu.

Zdaniem Tuska, sukcesem jest deklaracja udziału USA w gwarancjach bezpieczeństwa. "Ale do finału rozmów wciąż daleko" – zaznaczył.

Przydacz do Tuska: Od wielu miesięcy pan tego nie robi

Na wpis premiera zareagował szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej. Marcin Przydacz zwrócił uwagę na brak odpowiedniej współpracy Donalda Tuska z Kancelarią Prezydenta.

"Aby nie dać się podzielić konieczna jest także bieżąca wymiana informacji, Panie Premierze. Czy możemy liczyć, że zacznie Pan w końcu wysyłać do KPRP notatki ze swoich spotkań międzynarodowych? Od wielu miesięcy Pan tego nie robi. Podobno MSZ również na to narzeka" – stwierdził współpracownik prezydenta Karola Nawrockiego. "Proszę się nie boczyć. Bezpieczeństwo Rzeczypospolitej wymaga od Pana minimalnej woli współpracy" – dodał.

twitter

Trump po spotkaniu z Zełenskim: Ogromny postęp

W niedzielę prezydenci USA i Ukrainy, Donald Trump i Wołodymyr Zełenski, spotkali się w rezydencji Mar-a-Lago w Palm Beach na Florydzie. – Rozmawialiśmy właściwie na każdy temat. Poruszyliśmy może dwie wrażliwe kwestie. Wydaje mi się, że zbliżamy się do porozumienia. Osiągnęliśmy ogromny postęp – ocenił amerykański przywódca.

W rozmowie z dziennikarzami na WhatsAppie prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski ujawnił szczegóły amerykańskiego planu pokojowego, zmierzającego do zakończenia wojny na Ukrainie. Jak przekazał, projekt przewiduje gwarancje bezpieczeństwa ze strony USA na 15 lat. Kijów zaproponował, by okres ten był znacznie dłuższy i wynosił do 50 lat.

Czytaj też:
"Zadzwonili w ostatniej chwili". Kulisy rozmów z udziałem Nawrockiego
Czytaj też:
Macron zapowiedział ważny szczyt. Zdradził szczegóły


Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.

Zapraszamy do wypróbowania w promocji.


Opracował: Dawid Sieńkowski
Źródło: X
Czytaj także