Atak maczetą. Policja zatrzymała... 14-latka

Atak maczetą. Policja zatrzymała... 14-latka

Dodano: 
Policja, zdjęcie ilustracyjne
Policja, zdjęcie ilustracyjne Źródło: PAP / DAREK DELMANOWICZ
Policjanci z warszawskiej Pragi Północ zatrzymali 14-latka podejrzanego o udział w napaści z maczetą. Dwóch agresorów okradło i okaleczyło 16-letniego chłopaka.

Jak podaje RMF24, 14-latek został ujęty w mieszkaniu na warszawskiej Białołęce. Funkcjonariusze znaleźli na miejscu maczetę, która najprawdopodobniej została użyta podczas napaści.

Zdarzenie miało miejsce we wtorek przed godziną 22:00 w okolicach Parku Bródnowskiego. "Dwóch młodych mężczyzn podeszło do 16-latka i przy użyciu maczety zastraszyło go. Jeden z napastników ranił chłopaka w nogę, po czym sprawcy zabrali mu saszetkę, w której znajdowały się m.in. dokumenty i gotówka, a następnie uciekli z miejsca zdarzenia" – relacjonuje rmf24.pl.

Zaatakowany 16-latek sam zadzwonił na numer alarmowy. Na miejsce przyjechał również jego ojciec. Obrażenia były na tyle poważne, że ratownicy medycznie zdecydowali się o przewiezieniu chłopaka do szpitala.

Atak nożownika. Zakończyła się obława

We wtorek zakończyła się natomiast policyjna obława za nożownikiem, który w poniedziałek wieczorem zaatakował dwie osoby w Łukowie (woj. lubelskie). Napastnik został zatrzymany.

Jak podał Polsat News, sprawcę ujęto ok. godz. 10 we wtorek. Nożownikiem okazał się 28-letni mieszkaniec miasta, który wcześniej był dobrze znany policji.

Napastnik pierwszego ataku dokonał ok. godz. 11 w poniedziałek przy ul. ks. kard. Stanisława Wyszyńskiego w Łukowie. Poszkodowanym był 16-latek. Funkcjonariusze po godz. 20 dowiedzieli się o kolejnej napaści. Tym razem celem nożownika stał się 40-latek. Do napaści doszło przy ul. Królika. Obaj mężczyźni opuścili szpital po opatrzeniu ran przez lekarzy. Jak poinformowała policja, życiu i zdrowiu poszkodowanych nie zagraża niebezpieczeństwo. W ustaleniu miejsca przebywania sprawcy pomogły informacje otrzymane od jednej z zaatakowanych osób.

Okazało się, że podejrzany był wcześniej karany. Do jego zatrzymania doszło już poza Łukowem. Jak ustalił serwis Lublin112, poszkodowani nie znali napastnika. "Wszystko wskazuje na to, że sprawca wybierał przypadkowe osoby" – czytamy.

Czytaj też:
Kolejny atak nożownika w Polsce. Śmierć na miejscu
Czytaj też:
Kolejny atak nożownika w Polsce. 14-latek trafił do szpitala


Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.

Zapraszamy do wypróbowania w promocji.


Źródło: RMF 24 / polsatnews.pl, DoRzeczy.pl
Czytaj także