Rada Krajowa Polski 2050 podjęła decyzję o powtórzeniu drugiej tury wyborów na szefa partii. Głosowanie zaplanowano na 31 stycznia. Ponadto w komunikacie poinformowano, że do 7 lutego zbierze się Rada Krajowa, podczas której posiedzenia zostanie wybrany Zarząd Krajowy.
Europoseł Michał Kobosko w połowie stycznia odbył rozmowę w cztery oczy z Donaldem Tuskiem. To wzbudziło podejrzenia co do tego, czy europoseł Polski 2050 zamierza opuścić swoją partię. – Żyjemy w rozplotkowanym świecie i co chwilę słyszę, że przystępuję do jakiejś innej partii – powiedział Kobosko w programie "Tłit" Wirtualnej Polski.
Europarlamentarzysta został zapytany wprost, czy premier Tusk zaproponował mu przenosiny do Koalicji Obywatelskiej. – Nie, nie padła taka propozycja i bardzo dobrze. Pan premier jest zbyt doświadczonym politykiem, żeby takie propozycje składać, szczególnie w takich okolicznościach, w których los mojej partii nie musi premiera przejmować ani interesować. Natomiast musi go interesować stabilność całej koalicji – podkreślił Kobosko.
Przedstawiciel Polski 2050 zapewnił, że nie zamierza zmieniać partii. – Ja się nigdzie nie wybieram i żadnych tego typu propozycji nie dostałem, w tym także od pana premiera – podsumował.
Emocje w partii
Jeszcze przed drugą turą glosowania w formacji, która to tura zakończyła się klapą, media rozpisywały się o emocjach w PL2050.
"Prawdziwa erupcja nastąpiła wczoraj w trakcie partyjnego spotkania online organizowanego przez Paulinę Hennig-Kloskę" – donosił Onet. W spotkaniu wzięło udział około 200 osób. W trakcie łączenia głos zabrał m.in. europoseł Michał Kobosko, który wycofał się z wyborów na szefa Polski 2050.
Serwis podaje, że podczas spotkania online Michał Kobosko ujawnił, że kilka tygodni temu widział się z premierem Donaldem Tuskiem, z którym rozmawiał m.in. "o sytuacji w koalicji i wyborach na szefa partii". Poinformował, że szef rządu w rozmowie z nim przyznał, że początkowo "źle mu się współpracowało z Pauliną Hennig-Kloską, ale dziś sytuacja jest zupełnie inna i ocenia ją wysoko". "Jednocześnie Tusk miał zasugerować, że trudno będzie mu się dogadać z Katarzyną Pełczyńską-Nałęcz" – czytamy.
Czytaj też:
Co się dzieje w Polsce 2050? Szef klubu wyjaśnia zamieszanie z wyborami
Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.
Zapraszamy do wypróbowania w promocji.
