Europoseł PiS popełnił wykroczenie. Jest finał sprawy

Europoseł PiS popełnił wykroczenie. Jest finał sprawy

Dodano: 
Policja, zdjęcie ilustracyjne
Policja, zdjęcie ilustracyjne Źródło: PAP / Leszek Szymański
Patryk Jaki został przyłapany na wykroczeniu. Eurodeputowany PiS zaparkował samochód na zakazie. Sprawą zajęła się policja. Wiemy, jaki jest jej finał.

W czwartek rano na ulicy Corazziego w Warszawie doszło do incydentu z udziałem Patryka Jakiego. Europoseł PiS zaparkował samochód w miejscu objętym zakazem zatrzymywania się – przekazał portal Salon24.pl, publikując zdjęcia otrzymane przez czytelników.

Polityk Prawa i Sprawiedliwość szedł na wywiad do Telewizji Republika. Ulica Antoniego Corazziego to wąska ulica w centrum Warszawy, na której ruch jest regularnie utrudniony. Znak drogowy B-36 "Zakaz zatrzymywania się" oznacza całkowite wyłączenie danego odcinka z możliwości zatrzymania się. Obowiązuje przez całą dobę i informuje, że w tym miejscu nie wolno zatrzymać pojazdu nawet na chwilę. Stosuje się go w miejscach, gdzie zatrzymany pojazd powodowałby utrudnienia lub uniemożliwienie ruchu innych uczestników drogi. Kierowcy niestosujący się do zakazu mogą narazić się na mandat w wysokości 100 złotych oraz 1 punkt karny.

Salon24.pl zwrócił uwagę, że zaparkowane niezgodnie z przepisami Volvo S90 należące do Patryka Jakiego nie było jedynym pojazdem stojącym w niedozwolonym miejscu. Na zdjęciach widać, że problem z parkowaniem na ulicy Corazziego jest ogromny.

Patryk Jaki ukarany dwoma mandatami

Jak dowiedział się portal Onet.pl, Patryk Jaki został ukarany dwoma mandatami za zatrzymanie samochodu w miejscu objętym zakazem. Eurodeputowany Prawa i Sprawiedliwości przyjął je dobrowolnie.

– W związku z wykroczeniem mającym miejsce 19 lutego br. w Warszawie przy ulicy Corazziego 4 kierujący został ukarany grzywnami w drodze mandatu karnego w wysokości 100 zł, z art. 92 par. 1 Kodeksu wykroczeń i 1 pkt karny oraz 50 zł z art. 97 Kodeksu wykroczeń w związku z art. 11 ust. 1 ustawy Prawo o ruchu drogowym – poinformował Mariusz Mrozek z Komendy Stołecznej Policji.

Art. 92 ust. 1 Kodeksu wykroczeń przewiduje karę grzywny albo nagany dla osoby, która nie stosuje się do znaków lub sygnałów drogowych, a także do poleceń osoby uprawnionej do kierowania ruchem lub kontroli ruchu. Jest to ogólny przepis dotyczący niestosowania się do oznakowania i sygnałów na drodze.

Natomiast art. 11 ust. 1 ustawy Prawo o ruchu drogowym stanowi, że pieszy ma obowiązek korzystać z chodnika lub drogi dla pieszych, a w razie ich braku – z pobocza. Jeśli nie ma pobocza lub nie można z niego korzystać, pieszy może poruszać się jezdnią, zajmując miejsce jak najbliżej jej krawędzi i ustępując miejsca nadjeżdżającemu pojazdowi.

Czytaj też:
Żurek przyjął mandat. Wiemy, ile zapłacił minister

Opracował: Dawid Sieńkowski
Źródło: Onet.pl
Czytaj także