Rządowa nowelizacja Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego wprowadza do polskiego prawa możliwości uzyskania rozwodu przed kierownikiem urzędu stanu cywilnego, ale pod pewnymi warunkami.
Ustawa ma odciążyć sądy, do których trafia obecnie większość spraw rozwodowych, w tym wiele bezspornych. Według projektodawców, znacząca część rozwodów w Polsce dotyczy małżeństw bez małoletnich dzieci.
Krytycy tych rozwiązań podnoszą, że liberalizacja przepisów dotyczących rozwodów jeszcze bardziej osłabia instytucję małżeństwa i uderza w konstytucyjną zasadę jego ochrony.
Rozwody bez sądu. Sejm za rozwiązaniem małżeństwa w urzędzie stanu cywilnego
Zgodnie z ustawą rozwód w urzędzie stanu cywilnego będzie możliwy wyłącznie w sytuacji, gdy małżonkowie nie mają wspólnych małoletnich dzieci oraz zgodnie oświadczą, że między nimi nastąpił trwały i zupełny rozkład pożycia. Warunkiem będzie także co najmniej roczny staż małżeństwa oraz brak toczącego się postępowania o rozwód lub separację przed sądem.
Procedura ma mieć charakter dwuetapowy. Najpierw małżonkowie złożą zgodne oświadczenie przed kierownikiem urzędu stanu cywilnego. Następnie – po określonym czasie – będą musieli potwierdzić wolę rozwiązania małżeństwa. Po spełnieniu warunków urzędnik dokona wpisu o rozwodzie w rejestrze stanu cywilnego.
Jak głosowali posłowie?
Ustawę poparło w piątek (13 marca) 242 posłów, przeciw było 187, dwóch wstrzymało się od głosu.
Za przyjęciem nowelizacji w całości były kluby KO, PSL, Lewicy, Polski 2050 i Centrum oraz koło Razem. Klub PiS w większości głosował przeciw (170 posłów). Dwóch posłów się wstrzymało, nikt nie był za. Ustawy nie poparli również posłowie Konfederacji.
Nowe przepisy mają wejść w życie 1 stycznia 2027 r. Teraz zajmie się nimi Senat.
Czytaj też:
Kryzys dzietności w Polsce powiatowej. Realizuje się scenariusz koreański
