Do prezydenta wpłynęło pismo szefa ABW ws. Czarzastego

Do prezydenta wpłynęło pismo szefa ABW ws. Czarzastego

Dodano: 
Włodzimierz Czarzasty, marszałek Sejmu
Włodzimierz Czarzasty, marszałek Sejmu Źródło: Aleksander Zieliński / Kancelaria Sejmu
Szef ABW wysłał do Kancelarii Prezydenta pismo ws. rosyjskich kontaktów marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego, które niczego nie wyjaśnia – poinformował Rafał Leśkiewicz, rzecznik prezydenta.

"Do Kancelarii Prezydenta RP wpłynęło pismo szefa ABW w sprawie Marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego i jego budzących wątpliwości relacji towarzysko – biznesowych z obywatelami Federacji Rosyjskiej. Niestety, dokument nie przynosi wyjaśnień – przeciwnie, stawia kolejne pytania" – napisał Leśkiewicz w czwartek (19 marca) w serwisie X.

Zasugerował, że Czarzasty powinien poddać się procedurze sprawdzającej, którą przeprowadza Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego i wypełnić specjalną ankietę.

twitter

Leśkiewicz: Druga osoba w państwie powinna być jak żona Cezara

"Informacje podane w obszernej ankiecie bezpieczeństwa osobowego będą stanowiły formalno-prawną podstawę ich rzetelnej weryfikacji przez służby, zamiast pozostawać w sferze medialnych doniesień. Tylko taka weryfikacja daje gwarancję rękojmi zachowania tajemnicy i jest testem na prawdomówność. Pokazuje też, czy osoba sprawdzana nie ma nic do ukrycia" – wskazał rzecznik prezydenta.

Przypomniał, że Karol Nawrocki poddał się tej procedurze trzykrotnie: w 2009, 2014 i 2021 r. "Uzyskał dostęp do informacji niejawnych, a służby nigdy nie miały wątpliwości co do prawdziwości podawanych w ankietach informacji" – dodał Leśkiewicz.

"Dlaczego więc druga osoba w państwie nie decyduje się na ten sam krok? Czy standardy bezpieczeństwa są inne w przypadku Marszałka Czarzastego? Osoba pełniąca tak wysoką funkcję musi być jak przysłowiowa żona Cezara – poza wszelkimi podejrzeniami. W państwie prawa nie może być miejsca na jakiekolwiek wątpliwości. Odwagi Panie Marszałku! Pióro w dłoń" – zaapelował prezydencki rzecznik.

Rzecznik prezydenta RP, Rafał Leśkiewicz

Rosjanka w otoczeniu Czarzastego. Na jaw wyszły nowe informacje

W lutym w TVN24 Czarzasty był pytany m.in. o ankietę bezpieczeństwa, której nie wypełnił, mimo że był członkiem sejmowej Komisji do Spraw Służb Specjalnych. Mówił także o swojej znajomości z Rosjanką Swietłaną Czestnych.

– Nawet jeżeli w tej sprawie popełniłem błąd, do czego się przyznaję, to co zrobiłem uczciwie, spokojnie? Wystąpiłem, żeby cały ten okres z panią Czestnych, której nigdy nie chowałem, bo była na okładkach książek, bo była w transakcjach wykazywana, sprawdzić – tłumaczył. – I się okazało, że to wszystko jest dęte – przekonywał.

"Wschodnie kontakty towarzysko-biznesowe" marszałka Sejmu były jednym z tematów posiedzenia ostatniej Rady Bezpieczeństwa Narodowego pod przewodnictwem prezydenta.

Niebezpieczne związki marszałka? "ABW powinna prześwietlić"

W styczniu "Gazeta Polska" i TV Republika opisały biznesowo-towarzyskie powiązania Czarzastego i jego żony Małgorzaty ze Swietłaną Czestnych, obywatelką Polski o rosyjskich korzeniach, pracującą w domu aukcyjnym należącym do struktury największego rosyjskiego banku Sbierbank, pozostającego pod kontrolą Kremla.

Rosjanka ma także udziały w spółce hotelowej PDK, w której funkcję wiceprezesa pełni żona marszałka Sejmu. Obydwoje są także akcjonariuszami podmiotu posiadającego pakiet większościowy tej spółki.

"Rzeczpospolita" ujawniła, że Czestnych pracuje dla Rosyjskiego Domu Aukcyjnego w Petersburgu, który zajmuje się nie tylko dziełami sztuki, ale także sprzedażą majątku Federacji Rosyjskiej.

"Wiele wskazuje na to, że także majątku FSB, służby, która stoi za akcjami sabotażowymi w Polsce i Europie" – podała "Rz". Według gazety, kontakty Czarzastego z Rosjanką powinna prześwietlić Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego.

Dostęp Czarzastego do informacji niejawnych. Komunikat Kancelarii Sejmu

Kancelaria Sejmu wydała komunikat oświadczając, że marszałek "ma dostęp do informacji ściśle tajnych z mocy prawa i jest pod stałą ochroną kontrwywiadowczą polskich służb".

"Co więcej – jako druga osoba w państwie mająca kontakt z szefami służb specjalnych, sam poprosił o dodatkową weryfikację kontrwywiadowczą swoich kontaktów i uzyskał jasną informację: nie ma absolutnie żadnych zastrzeżeń" – napisano.

"Oczekiwanie wypełnienia przez Marszałka Sejmu ankiety bezpieczeństwa to niezrozumienie wynikające z niewiedzy albo wprowadzanie opinii publicznej w błąd. Kontrola, której podlega Marszałek Sejmu jest stała i ostrzejsza niż kontrola wynikająca z jakichkolwiek procedur ankietowych" – czytamy w komunikacie.

Czytaj też:
"Mam złą informację". Czarzasty zwrócił się do Nawrockiego, Morawieckiego i PiS

Opracował: Damian Cygan
Źródło: DoRzeczy.pl
Czytaj także