Według badania United Surveys dla Wirtualnej Polski, 44,7 proc. respondentów ocenia spotkanie krytycznie, podczas gdy 36,5 proc. wyraża opinię pozytywną. Blisko 19 proc. ankietowanych nie ma zdania w tej kwestii.
Z sondażu wynika, że opinie na temat wizyty są silnie powiązane z preferencjami politycznymi. Wśród wyborców obozu rządzącego dominują oceny negatywne (91 proc.), natomiast sympatycy opozycji częściej komentują spotkanie pozytywnie (74 proc.).
Wśród wyborców Prawa i Sprawiedliwości 83 proc. respondentów postrzega wizytę Nawrockiego u Orbana pozytywnie. 6 proc. ankietowanych wyborców PiS oceniło spotkanie zdecydowanie negatywnie, a 1 proc. – raczej negatywnie.
Prezydent postanowił odwiedzić Budapeszt na krótko przed wyborami parlamentarnymi na Węgrzech (odbędą się 12 kwietnia), co – jak wskazują komentatorzy – dodatkowo zwiększyło polityczne znaczenie wizyty i wywołało szeroką debatę w kraju.
Sondaż zrealizowano w dniach 27-29 marca 2026 r. na próbie 1000 osób metodą CAWI/CATI.
Nawrocki spotkał się z Orbanem. Tusk: Wbrew rekomendacji polskiego rządu
W poniedziałek (23 marca) w Przemyślu prezydent Karol Nawrocki spotkał się z prezydentem Węgier Tamasem Sulyokiem. Następnie razem polecieli do Budapesztu, gdzie Nawrocki spotkał się z premierem Węgier Viktorem Orbanem. Oba wydarzenia odbyły się w ramach obchodów Dnia Przyjaźni Polsko-Węgierskiej.
Premier Donald Tusk powiedział we wtorek (24 marca), że Nawrocki udał się na Węgry "wbrew rekomendacji i opiniom polskiego rządu, i wbrew oczywistym interesom Polski".
Tłumaczył, że "w interesie Polski nie jest wspieranie premiera Orbana w jego prorosyjskich i antyeuropejskich działaniach". Parafrazując słowa Romana Dmowskiego, Tusk zwrócił się do Nawrockiego słowami: "Jest pan prezydentem Polski i ma pan obowiązki polskie, a nie rosyjskie".
– Dlatego oczekiwalibyśmy, aby w kwestii polityki międzynarodowej, a szczególnie w tak drażliwych sprawach jak kwestie rosyjskie, ukraińskie, europejskie prezydent wspierał politykę międzynarodową kreowaną przez rząd, a nie działał przeciwko polskim interesom – mówił.
– To są mocne słowa, ale wiem o czym mówię. Działania ostatnich dni i tygodni to są działania wymierzone wprost w fundamentalne interesy Polski i jej bezpieczeństwo – przekonywał szef rządu.
Prezydent do dziennikarza TVN24: Pan się ogarnie i słucha
Po wspólnej konferencji prasowej prezydentów Polski i Węgier w Przemyślu, reporter TVN24 Mateusz Półchłopek zapytał Karola Nawrockiego, czy nie przeszkadza mu już zażyłość premiera Węgier Viktora Orbana z rosyjskim prezydentem Władimirem Putinem. Polski prezydent odszedł od mównicy, ale po chwili wrócił.
– O co pan chce spytać? Pan nie słuchał konferencji prasowej? Pan nie słuchał, co ja myślę o Władimirze Putinie, panie redaktorze? Robiliście materiały, że mnie ściga Putin? – zwrócił się do dziennikarza prezydent. – Pan redaktor się ogarnie i słucha, co mówi prezydent Polski. Mówię do pana, panie redaktorze, Władimir Putin to zbrodniarz. Rozumie pan redaktor? Do widzenia – dodał.
Wcześniej Nawrocki mówił w obecności dziennikarzy, że "przyjaźń polsko-węgierska trwa i będzie trwać, ale jak to w przyjaźni, są rzeczy, w których się nie zgadzamy". – Polacy kochają Węgrów, ale nienawidzą Władimira Putina, który jest zbrodniarzem wojennym – podkreślił.
Czytaj też:
Awantura w TVN24. Bogucki pokłócił się z dziennikarzem
