Leo nawiązała do przyszłości politycznej minister Pauliny Hennig-Kloski, szefowej Centrum.
– Polska 2050 próbuje się odróżnić, trochę fika, na koniec dnia z podkulonym ogonkiem jednak wszyscy albo większość zagłosują przeciw odwołaniu pani minister Pauliny Hennig-Kloski – powiedziała posłanka na antenie radiowej "Trójki".
"Zaprosiliśmy minister Hennig-Kloskę"
Do słów byłej partyjnej koleżanki odniósł się w mediach społecznościowych były marszałek Sejmu Szymon Hołownia.
"No więc powiem Wam, jak będzie. Otóż nikt nas nie wyrzuci z koalicji. Nikt z nas nie wyrzuci też Włodzimierz Czarzasty z gabinetu Marszałka Sejmu" – napisał na portalu X były przewodniczący Polski 2050.
"Zaprosiliśmy minister Hennig-Kloskę, żeby przed głosowaniem porozmawiała z nami na klubie. Pewnie nie porozmawia, bo skoro koalicja zawisła na niej – wystrzeliła na orbitę geostacjonarną i wydaje jej się, że jest już zbyt ważna, by chodzić do Sejmu i tłumaczyć się posłom. Z 'Czystego powietrza', podejrzanych historii w BOŚ, czy przedziwnego usunięcia szefa PAN, profesora biologii, z Rady Nadzorczej WFOŚ w Białymstoku" – czytamy we wpisie Hołowni.
Hołownia do Leo: Olu, karma wraca
Parlamentarzysta podkreślił, że Polska 2050 zagłosuje "odpowiedzialnie". "Nie nad takim, czy siakim nazwiskiem. Nad stabilnością Polski" – zapewnił.
"Co po tym wszystkim zostanie? Jeszcze więcej znanej już wszystkim dobrze, niepodrabialnej koalicyjnej atmosfery" – podkreślił Szymon Hołownia.
Były marszałek Sejmu odniósł się również bezpośrednio do wypowiedzi Aleksandry Leo o Polsce 2050. "Patrzę na cytat poniżej, i oczami duszy widzę już ten dialog na sali, tuż po głosowaniu: Posłanka Aleksandra Leo do mnie: 'Dobry piesek'. Ja do posłanki Leo: 'Olu, karma wraca'" – napisał Hołownia.
Czytaj też:
Chcą się spotkać z minister klimatu. "Oczekujemy odpowiedzi na pytania"Czytaj też:
Hołownia ma radę dla Tuska. "Chciałbym, żeby na pewnym etapie zdecydował"
