POCZYTANKI Morał tej książki jest oczywisty: kto szuka prawdy w filmach, ten jej nie znajdzie (chyba że mówimy o prawdzie emocji, ale akurat w tym przypadku sprawa jest inna).
Jednak nie morał jest tu najważniejszy, ale droga, którą ku niemu zmierzamy. Anna Śliwińska przygląda się temu, jak wyobraźnia scenarzystów i obsadowe decyzje reżyserów budowały w masowej świadomości wizerunek Jane Austen, sióstr Brontë i Virginii Woolf. W tym celu ogląda raz jeszcze i analizuje – oraz konfrontuje ze źródłami historycznymi – 10 produkcji filmowych i telewizyjnych z różnych epok.
Artykuł został opublikowany w najnowszym wydaniu tygodnika Do Rzeczy .
© ℗
Materiał chroniony prawem autorskim.
Wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Do Rzeczy.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Do Rzeczy.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.
