"Dziś złożyłem rezygnację z członkostwa w Klubie Parlamentarnym Prawo i Sprawiedliwość. Serdecznie dziękuję Koleżankom i Kolegom z PiS za lata świetnej współpracy. Pozostanę posłem niezrzeszonym skupionym na pracy dla Polski" – napisał Kowalski w czwartek (30 kwietnia) w serwisie X.
Rzecznik PiS Rafał Bochenek przekazał, że konsekwencją decyzji Kowalskiego jest także wystąpienie z partii.
Najpierw Mejza, teraz Kowalski. Klub PiS stracił dwóch posłów w dwa dni
To drugi poseł, który opuścił klub PiS w tym tygodniu. W środę (29 kwietnia) z członkostwa zrezygnował Łukasz Mejza. Według Bochenka, Mejza został wykluczony.
"W poczuciu odpowiedzialności za Polskę i obóz patriotyczny, po rozmowie z kierownictwem Partii i Klubu, podjąłem decyzję o wystąpieniu z Klubu Parlamentarnego Prawo i Sprawiedliwość. Podkreślam również, że członkiem partii Prawo i Sprawiedliwość nigdy nie byłem" – napisał w serwisie X.
"Nie pozwolę na to, aby przez moje obecne i przyszłe decyzje polityczne oraz te dotyczące działalności charytatywnej (które mogą być kontrowersyjne, ale służą wyższym celom) Klub był obiektem ataku ze strony prorządowych mediów. Jednocześnie zapewniam o dalszym i lojalnym wsparciu polityki prowadzonej przez cały obóz patriotyczny. Czołem Wielkiej Polsce!" – zakończył.
Prezes PiS Jarosław Kaczyński pytany o powody odejścia Mejzy powiedział w czwartek w Sejmie, że "on po prostu zrezygnował z członkostwa w klubie i to zamyka sprawę".
Mejza zawalczy w klatce z Murańskim?
Decyzję Mejzy poprzedziły medialne doniesienia o tym, że może wziąć udział w walce na gali freak fightów i zmierzyć się z Jackiem Murańskim, który w trakcie prezydenckiej kampanii wyborczej krytykował popieranego przez PiS Karola Nawrockiego.
Na Murańskiego, który twierdził, że wie o "hakach" i "kompromatach" dotyczących Nawrockiego, powoływał się premier Donald Tusk w głośnym wywiadzie z Bogdanem Rymanowskim z maja 2025 r. w Polsat News.
Czytaj też:
Premier: Oba weta są skandaliczne, prezydent zagraża bezpieczeństwu państwa
