Z INNEJ PERSPEKTYWY W książce "Kwantechizm, czyli klatka na ludzi" fizyk Andrzej Dragan zauważył, że kij ma dwa końce i że nie są one równo oddalone.
Oczywiście, że nie są, jeśli nie dodamy „od siebie”. Problem w tym, że zawsze potrzebny jest punkt odniesienia. Poruszając się, każdy człowiek zmienia cały system przestrzennych koordynatów wokół siebie i w dodatku robi to w czasie. Wszystko się więc wokół nas skraca lub wydłuża w stosunku do prędkości, z jaką się poruszamy.
Artykuł zostanie opublikowany w najnowszym wydaniu tygodnika Do Rzeczy .
© ℗
Materiał chroniony prawem autorskim.
Wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Do Rzeczy.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Do Rzeczy.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.
