Konrad Wcisło, polityk Koalicji Obywatelskiej i radny Lublina z klubu prezydenta miasta Krzysztofa Żuka, a prywatnie syn europoseł KO Marty Wcisło, zaparkował samochód marki BMW na niebieskiej kopercie, posługując się kartą osoby niepełnosprawnej, która – jak się okazało – należy do jego ojca. Całą sytuację nagrał Seweryn Szczepaniak. To mieszkaniec Lublina, który często alarmuje o różnych nieprawidłowościach.
– Co się stało? – pytał Wcisło. – Zaparkował pan na miejscu dla niepełnosprawnych – wyjaśnił mężczyzna zza kamery. – Mam kartę – stwierdził radny. Jednak gdy podszedł do auta, przyznał: "Ma pan rację. To nie moja, to ojca". I tłumaczył, że pomylił się, ale posiada własną kartę.
– Składamy na policję? – zapytał Szczepaniak, po czym zasugerował, żeby Wcisło sam zgłosił się na policję. Radny się zgodził, po czym wsiadł do auta i odjechał.
Wcisło: Złożyłem zawiadomienie sam na siebie
Ostatecznie Konrad Wcisło rzeczywiście udał się na komisariat przy al. Unii Lubelskiej. – Złożyłem zawiadomienie sam na siebie. Za takie wykroczenie grozi 800 zł i 6 punktów karnych. Jednak nie zostałem ukarany, bo okazuje się, że polskie prawo nie przewiduje samoukarania. Dlatego policjanci mają zabezpieczyć monitoring z tego miejsca. Czekają także na zawiadomienie ze strony tego pana, który nagrywał. Nie uchylam się – opowiedział portalowi jawnylublin.pl polityk Koalicji Obywatelskiej.
Serwis wskazał, że 800 zł to kara za zajęcie koperty przez osobę nieuprawnioną. Jeśli kierowca posługuje się taką kartą w sposób nieuprawniony, wówczas grozi grzywna do 2 tys. zł.
W grudniu ubiegłego roku Konrad Wcisło został potrącony na pasach w Lublinie. Sprawca potrącenia zbiegł z miejsca zdarzenia. Radny poinformował, że ma orzeczoną umiarkowaną niepełnosprawność, a na komisji, która to orzekła, stanął "jakieś trzy miesiące" po wypadku. Nie pamięta daty wydania karty, ale twierdzi, że jest ważna rok.
Czytaj też:
Auto Republiki zderzyło się z pojazdem ambasady Niemiec. W środku poseł PiSCzytaj też:
Sędzia śmiertelnie potrąciła pieszego. "Spieszyła się do pracy"Czytaj też:
Potrącił posła Litewkę. Prokuratura bada przeszłość 57-latka
