Chcą ukarać Czarnka za słowa o Szeptyckim. "Absurd? To dopiero początek"

Chcą ukarać Czarnka za słowa o Szeptyckim. "Absurd? To dopiero początek"

Dodano: 
Wiceprezes PiS Przemysław Czarnek
Wiceprezes PiS Przemysław Czarnek Źródło: PAP / Tomasz Wojtasik
Przemysław Czarnek odebrał wezwanie do stawienia się przed Komisją Etyki. Kandydat PiS na premiera może zostać ukarany za słowa o Andrzeju Szeptyckim.

Przemysław Czarnek, wiceprezes PiS i kandydat partii na premiera, poinformował w środę na platformie X, że odebrał wezwanie do sejmowej Komisji Etyki za krytykę wiceministra Szeptyckiego, który publicznie porównał bohaterów Armii Krajowej do morderców Polaków z UPA.

Komisja Etyki chce ukarać Przemysława Czarnka

"Absurd? To dopiero początek. Człowiek, który wypowiedział słowa uderzające w pamięć o żołnierzach Armii Krajowej, nie poniósł żadnych politycznych konsekwencji. Nie został zdymisjonowany i nadal zasiada w rządzie. Za to do Komisji Etyki wzywany jest ten, kto miał odwagę zaprotestować" – zauważył.

Przemysław Czarnek ocenił, że "to pokazuje, jakie standardy obowiązują dziś u rządzących". "Chroni się autorów skandalicznych wypowiedzi, a próbuje uciszać tych, którzy stają w obronie polskiej historii i dobrego imienia bohaterów Armii Krajowej" – dodał.

Kandydat PiS na premiera podkreślił, że nie zamierza cofnąć ani jednego słowa.

"Nie będę milczał, gdy próbuje się podważać pamięć o tych, którzy walczyli o wolną Polskę. Zawsze będę bronił pamięci żołnierzy AK i prawdy historycznej – bez względu na polityczne naciski" – napisał.

Skandaliczne słowa Szeptyckiego. Co powiedział Czarnek?

9 czerwca po rozpoczęciu obrad w Sejmie doszło do ostrej wymiany zdań, która rozpoczęła się od wystąpienia posła PSL Jarosława Rzepy.

Wcześniej Dariusz Matecki z PiS skrytykował Jarosława Rzepę i szefa MON Władysława Kosiniaka-Kamysza, który został przez posła PiS oskarżony o to, że "napluł Polakom w twarz" mówiąc, iż to nie naród ukraiński dokonał zbrodni wołyńskiej.

Jarosław Rzepa z mównicy sejmowej zaapelował do szefa klubu PiS Mariusza Błaszczaka o to, by ten "zajął się tym, czym zajmuje się poseł Matecki". Mateckiemu Rzepa zarzucił, że jego wypowiedzi to „ordynarny rynsztokowy bełkot, który wywołuje zażenowanie”. – Jest pan politycznym pasożytem, który żeruje na najniższych instynktach – mówił.

W odpowiedzi Przemysław Czarnek zarzucił posłowie PSL hipokryzję.

– Wy jesteście pasożytami, zdrajcami narodu polskiego i interesu narodu polskiego – mówił.

Nawiązał do wypowiedzi wiceministra nauki Andrzeja Szeptyckiego, który w rozmowie z TOK FM zestawił członków UPA z polskimi żołnierzami niezłomnymi.

– Rząd twierdzi, pan Szeptycki jest z tego rządu, że ludobójcy ukraińscy nacjonaliści z OUN-UPA to są jakby żołnierze niezłomni – powiedział wiceprezes PiS.

Przypomniał, że "z tego miejsca, półtora roku temu debatowaliśmy w sprawie ustawy o zakazie banderyzmu i ustawy o kłamstwie wołyńskim, która wprowadza karę pozbawienia wolności do lat trzech dla takich jak pan Szeptycki".

– Już wiemy dlaczego zamroziliście tę ustawę w komisji sprawiedliwości. Po to, aby ten rząd utrzymywał w swoim składzie takich ludzi jak Szeptycki, którzy mówią, że ludobójcy, którzy mordowali setki tysięcy Polaków to są żołnierze niezłomni. Wstyd, skandal – oświadczył.

Zażądał przerwy w obradach i zwołania konwentu seniorów "celem wyjaśnienia tej sprawy, dlaczego w tym rządzie dalej są Ukraińcy obrażający Polaków".

Źródło: DoRzeczy.pl / x.com
Czytaj także