Prezydent Karol Nawrocki poinformował w piątek (17 lipca), że nie podpisał rządowej ustawy o statusie osoby najbliższej w związku i umowie o wspólnym pożyciu oraz przepisy ją wprowadzające.
– Nie mogę zaakceptować rozwiązania, które prowadziłoby do utraty szczególnego statusu małżeństwa określonego w art. 18 Konstytucji RP. Definiuje on małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny – powiedział prezydent, tłumacząc swoją decyzję.
– Jestem bardzo zły, bo to było absolutne minimum, na które wszyscy pracowaliśmy – oświadczył premier Donald Tusk, komentując weto Nawrockiego. Zdaniem szefa rządu, o ustawie nie można powiedzieć, że była radykalna lub ideologiczna.
Tusk we wpisie zamieszczonym na portalu X napisał, że "prezydenckie weto to wyraz pogardy wobec ludzi i ich prawa do szczęścia i normalnego życia".
Ustawa o statusie osoby najbliższej zawetowana przez prezydenta. Bogucki odpowiada na krytykę Tuska
"Panie Premierze, (...) co do pogardy wobec Polaków, to nikt z Panem konkurować nie może" – odpowiedział na wpis Tuska Zbigniew Bogucki. Ocenił, że decyzja prezydenta nie jest "wyrazem pogardy wobec ludzi i ich prawa do szczęścia", lecz wynika z konstytucyjnej ochrony małżeństwa jako związku kobiety i mężczyzny oraz rodziny.
Zwrócił uwagę, że art. 18 Konstytucji wskazuje małżeństwo, rodzinę, macierzyństwo i rodzicielstwo jako podmioty ochrony państwa. Według niego preferowany przez konstytucję model rodziny stanowi wskazanie dla ustawodawcy.
W dalszej części wpisu szef Kancelarii Prezydenta zarzucił premierowi pogardę wobec różnych grup społecznych i państwa. Wymienił m.in. kobiety, pracowników, pacjentów, wyborców oraz osoby o odmiennych poglądach politycznych.
Oskarżył również rząd o wykorzystywanie instytucji państwowych do celów politycznych, osłabianie niezależnych instytucji oraz wprowadzanie opinii publicznej w błąd.
"Zatem to Pan przez swoją pogardę zabiera ludziom ich prawo do szczęścia i normalnego życia" – zakończył Bogucki.
Czytaj też:
Poseł PSL opuszcza radę przy prezydencie. To reakcja na weto
