Władysław Kosiniak-Kamysz, wicepremier i szef MON, ocenił we wpisie na platformie X, że "Rosja przeprowadziła najmocniejszy od początku inwazji atak pociskami balistycznymi i manewrującymi atak na Ukrainę i zapowiada przygotowanie do dużej mobilizacji wojsk".
"To pokazuje, jak oderwane od rzeczywistości są głosy nawołujące do osłabienia wsparcia dla Ukrainy czy hamowania modernizacji polskiej armii" – dodał.
Lider PSL ocenił, że "dlatego robimy wszystko, by rosyjskie rakiety nigdy nie doleciały nad Polskę i nic nie zagrażało naszemu bezpieczeństwu". "Nie ustąpimy w tym!" – wskazał Władysław Kosiniak-Kamysz.
Nocny atak Rosji na Kijów
W nocy z soboty na niedzielę ukraińska obrona przeciwlotnicza zniszczyła 18 z 41 pocisków wystrzelonych przez Rosję. Rosja zaatakowała Ukrainę m.in. 25 pociskami balistycznymi Iskander-M i 10 pociskami przeciwokrętowymi Cyrkon. Zneutralizowano 108 ze 125 rosyjskich aparatów latających. Odnotowano trafienia 23 pocisków i 10 dronów w 20 miejscach na terytorium kraju. Ponadto w 18 lokalizacjach spadły szczątki zniszczonych bezzałogowców.
Co powiedział Czarnek?
Przemysław Czarnek powiedział w poniedziałek w Telewizji Republika m.in., że gdyby został premierem, to Polska powinna wykorzystać swoją pozycję w UE i NATO, aby wymóc na Ukrainie zmianę polityki wobec Polski.
– Trzeba zmusić Unię Europejską, również naszą pozycją w Unii Europejskiej, do tego, żeby zaprzestać na ten moment finansowania w jakikolwiek sposób zbrojeń na Ukrainie i odbudowy Ukrainy, dopóki Ukraina nie wejdzie na ścieżkę wartości proludzkich – stwierdził kandydat PiS na premiera.
Prezes PiS Jarosław Kaczyński we wtorek we wpisie na platformie X podkreślił, że "Prawo i Sprawiedliwość stoi i zawsze stało na stanowisku, iż pomoc militarna, realizowana także przez UE na rzecz Ukrainy, jest bezwzględnie potrzebna". Dodał, że "to kluczowa sprawa z punktu widzenia polskiej racji stanu i naszego bezpieczeństwa". "Sprawa wypowiedzi Przemysława Czarnka zostanie wyjaśniona przez kierownictwo partii" – podkreślił Jarosław Kaczyński.
W środę w Sejmie doszło do spotkania Jarosława Kaczyńskiego i Przemysława Czarnka, po którym sprawa słów kandydata PiS na premiera ucichła.
Czytaj też:
Kosiniak-Kamysz oczekuje dymisji Czarnka. "Taki kandydat to wstyd" Czytaj też:
"Stał obok tego oszołoma". Czarnek ma pretensje do Kosiniaka-Kamysza
