Dziennikarz chce spotkać się z rodziną oraz przedstawicielami Związku Polaków na Białorusi. Jego pobyt ma potrwać około tygodnia.
O przekroczeniu granicy poinformował Bartosz T. Wieliński z "Gazety Wyborczej". Poczobut przekroczył granicę razem z córką Janą. Przed dotarciem do Grodna planował odwiedzić Brzostowicę Wielką, gdzie się urodził.
"Jadę na Białoruś, do domu"
Poczobut zapowiadał powrót praktycznie od chwili odzyskania wolności. Jak podała Wirtualna Polska, premier Donald Tusk i szef MSZ Radosław Sikorski osobiście apelowali do niego, aby pozostał w Polsce. Dziennikarz nie zmienił jednak decyzji. – Jadę na Białoruś, do domu. To dzisiejsze spotkanie tylko potwierdza, że powinienem pojechać na Białoruś. Na spotkanie z ludźmi, przecież niektórych ludzi pięć lat nie widziałem – mówił w sobotę Poczobut, cytowany przez Wirtualną Polskę.
Jednym z głównych powodów powrotu jest działalność Związku Polaków na Białorusi. – Jadę wspierać działalność Związku Polaków na Białorusi. Ci ludzie potrzebują mojej obecności – mówił.
Pięć lat w białoruskim więzieniu
Poczobut został zatrzymany w marcu 2021 roku. W lutym 2023 roku białoruski sąd skazał go na osiem lat kolonii karnej o zaostrzonym rygorze za "wzniecanie nienawiści" oraz "wzywanie do działań przeciwko bezpieczeństwu państwa". Organizacje praw człowieka uznały go za więźnia politycznego. Na wolność wyszedł pod koniec kwietnia 2026 roku po ponad pięciu latach spędzonych za kratami.
Poczobut nie ukrywa, że powrót na Białoruś wiąże się z ryzykiem. – Znalazłem się w sytuacji, której każdy by się bał. I ja się boję. Ale w życiu nie należy kierować się strachem – powiedział "Gazecie Wyborczej". Przyznał również, że nie można wykluczyć jego ponownego zatrzymania. Mimo to chce spotykać się z działaczami Związku Polaków w Grodnie i innych miejscowościach. – Władze białoruskie miały okazję mnie poznać i wiedzą, że ja się nie zmieniłem i nie wyrzekłem swoich poglądów. Sytuacja się zmieniła, Białoruś przybliżyła się do totalitaryzmu. Trzeba jechać i sprawdzić na miejscu, co się dzieje. Padło na mnie – powiedział "Wyborczej".
Na Białorusi spędzi tydzień
Poczobut zamierza pozostać na Białorusi przez około tydzień. Następnie planuje wyjazd do Stanów Zjednoczonych i Kanady, gdzie ma spotkać się z politykami oraz przedstawicielami Polonii.
Czytaj też:
"Nie zejdę z tej drogi". Poczobut o Polakach na Białorusi i Łukaszence
