50 tys. zł za pomoc w odnalezieniu Emilii Koprowskiej. Poszukiwania trwają

50 tys. zł za pomoc w odnalezieniu Emilii Koprowskiej. Poszukiwania trwają

Dodano: 
Krzysztof Rutkowski
Krzysztof Rutkowski Źródło: PAP / Wojciech Pacewicz
Wciąż nie udało się odnaleźć zaginionej pod koniec sierpnia 37-letniej Emilii Koprowskiej. Została wyznaczona nagroda za pomoc w odnalezieniu kobiety.

Mijają kolejne dni od zaginięcia 37-letniej Emilii Koprowskiej. Kobieta ostatni raz była widziana w Darłowie, gdzie przebywała w rejonie festiwalu muzyki elektronicznej. Policja podaje, że w pewnym momencie oddaliła się w nieznanym kierunku. Do tej pory nie wróciła do domu ani nie skontaktowała się z rodziną.

W poszukiwania zaangażowane są znaczne siły. Policjanci sprawdzali monitoring i kolejne rejony Darłowa, wykorzystywano psy służbowe, quady oraz drony. Do działań włączyła się również Morska Służba Poszukiwania i Ratownictwa. Jeszcze w ostatnich dniach ponownie sprawdzano plażę oraz przybrzeżne wody Bałtyku.

50 tys. zł nagrody za informację

Biuro Rutkowski, które zajmuje się sprawą poinformowało, że wypłaci 50 tys. zł osobie, której informacje przyczynią się do odnalezienia Emilii Koprowskiej. "Jeśli ktoś przekaże nam informacje, które przyczynią się do odnalezienia Emilii, wypłacimy nagrodę w wysokości 50 tysięcy złotych" – powiedział "Super Expressowi" Krzysztof Rutkowski.

Detektyw zapewnia, że jego zespół nadal prowadzi działania w Darłowie i sprawdza napływające informacje. "Poszukiwania nadal trwają. Działamy. Każda informacja może mieć znaczenie. Jeżeli ktoś posiada jakiekolwiek informacje, które mogą pomóc w ustaleniu miejsca jej pobytu, prosimy o kontakt z Biurem Rutkowski: 600 007 007. Jedna informacja może zmienić wszystko" – apeluje Rutkowski.

"Nie wykluczamy żadnych scenariuszy"

Rutkowski twierdzi, że jego ekipa jest coraz bliżej wyjaśnienia okoliczności zaginięcia. Jest to jednak ocena samego detektywa – policja nie poinformowała dotąd o przełomie w sprawie. "Jesteśmy cały czas w Darłowie. Cały czas prowadzone są przez nas działania. Coraz bliżej wyjaśnienia tej sprawy. Szukamy Emilii, ale nie wykluczamy żadnych scenariuszy" – powiedział.

Kilka dni wcześniej Rutkowski informował również o złożeniu zeznań dotyczących zaginięcia 37-latki. Jego zdaniem przekazane informacje "mogą stać się przełomem" w postępowaniu.

Bliscy Emilii cały czas apelują o pomoc. Jeden z jej braci prosi, by nie ustawać w poszukiwaniach. "Apeluję do wszystkich. Pomóżcie nam jeszcze. Trwajcie razem z nami w poszukiwaniach, dopóki nie znajdziemy naszej siostry" – mówi Jerzy, brat zaginionej.

Drugi z braci zapewnia, że rodzina sprawdza wszystkie napływające sygnały. "Każdą informację, jaką dostajemy, weryfikujemy. Najdrobniejsza informacja nie zostaje bez echa" – dodaje Piotr.

Odnaleziono telefon zaginionej

W ostatnich dniach w związku z poszukiwaniami zabezpieczono telefon należący do Emilii Koprowskiej. Urządzenie ma zostać poddane ekspertyzie. Policja nie ujawniła dokładnego miejsca ani okoliczności jego odnalezienia. Nie są również znane wyniki analizy telefonu.

Funkcjonariusze cały czas poszukują informacji, które pozwolą odtworzyć dalsze losy kobiety.

Zaginiona ma szczupłą, wysmukłą sylwetkę, kasztanowe lub brązowe włosy i zielone oczy. Jej charakterystycznym znakiem jest duży tatuaż przedstawiający znak zodiaku Ryby po prawej stronie ciała, od żeber do biodra. Na prawej dłoni, w miejscu obrączki, ma również tatuaż z napisem "KRYSTIAN". Policja wskazuje ponadto na znamię na głowie i blizny w okolicy pępka.

W dniu zaginięcia Emilia Koprowska była ubrana w białe jeansy, białą koszulkę z napisem "Cherry" i motywem wiśni, czarną skórzaną kurtkę oraz białe tenisówki Big Star. Miała przy sobie brązowy plecak i okulary korekcyjne w czerwonych oprawkach.

Każdy, kto posiada informacje mogące pomóc w odnalezieniu Emilii Koprowskiej, może skontaktować się z Komendą Miejską Policji w Koszalinie pod numerem 47 78 41 543 lub zadzwonić pod numer alarmowy 112. Policja podkreśla, że każdy sygnał mogący pomóc w ustaleniu miejsca pobytu kobiety jest istotny.

Źródło: se.pl
Czytaj także