Nominacja do Oscara dla polskiego filmu. Ludzie i osiołki
  • Piotr GociekAutor:Piotr Gociek

Nominacja do Oscara dla polskiego filmu. Ludzie i osiołki

Dodano: 
Amerykańscy krytycy obwołali „IO” najlepszym filmem roku 2022.
Amerykańscy krytycy obwołali „IO” najlepszym filmem roku 2022. Źródło: FOT. MATERIAŁY PRASOWE
Amerykańscy krytycy obwołali „IO” najlepszym filmem roku 2022. To najciekawsze dokonanie Jerzego Skolimowskiego od czasu comebacku reżysera w roku 2008.

To całkiem niezły rodzaj emerytury – pomyślałem wtedy. Było ciepłe, leniwe, późne popołudnie w Malibu. W domu Jerzego Skolimowskiego na stromym wzgórzu przy oceanie, pośrodku living roomu, stał stół do bilarda amerykańskiego, a wszędzie dookoła stały oparte o ściany świeżo namalowane obrazy. Był rok 2001, od poprzedniego filmu Skolimowskiego minęło 10 lat, i, szczerze mówiąc, wątpiłem, czy jeszcze jakieś nakręci. Pytany o nowe projekty, odpowiadał zdawkowo (że coś tam w głowie ma), w sposób, który sprawia, że nigdy nie wiesz, czy indagowany rozmówca chce uprzejmie powiedzieć, żeby dać mu święty spokój, czy też ma coś dopięte na ostatni guzik, ale nie może zdradzić szczegółów. Milcząco zakładałem raczej to pierwsze.

Uczucie ulgi

Przyleciałem do Los Angeles z chłopakami z Fundacji Tumult organizującej Camerimage. Okazja zacna – hołd składany Krzysztofowi Kieślowskiemu przez amerykańską Akademię Filmową. Na uroczystości pojawiła się ciekawa grupka: reżyserzy Arthur Hiller, Paul Mazursky i paru innych, kilku producentów; z Polski przyjechali m.in. Agata Buzek, Maria Gładkowska czy operator Jacek Petrycki. Intensywnych kilka dni; oprócz obowiązkowego łażenia po Hollywood był też rekonesans na planie „Mulholland Drive” Davida Lyncha i kilka innych atrakcji, no i wspomniana wizyta u Skolimowskiego. Bilard, piwo, basen i luźne pogaduchy; z ogrodu widok na nieskończony błękit, w oddali słynny Santa Monica Pier, a na niebie przypominające sterowce balony reklamujące opony. I zdawało się, że z tego zakątka Skolimowski będzie już tylko wybierał się na rozmaite ceremonie ku czci… własnej albo nieżyjących już kolegów.

Nie stawiajcie przedwcześnie krzyżyków na artystach, nawet jeżeli zdążyli już odebrać nagrody za całokształt twórczości (Skolimowski – w 2016 r. w Wenecji). Polski reżyser nie tylko w 2011 r. podbijał festiwal w Wenecji filmem „Essential Killing”, lecz także od niespełna roku zacząć dopisywać do CV kolejne laury, zdobywane dzięki filmowi „IO” („EO”) – Nagroda Jury na festiwalu w Cannes, nominacja do Cezara, do Europejskiej Nagrody Filmowej, a w ostatnich dniach przede wszystkim nominacja do Oscara. I spore szanse na wygraną, bo film bardzo podobał się amerykańskim krytykom. Wielu z nich umieszczało „IO” w swoich zestawieniach najlepszych filmów roku 2022, a stowarzyszenia krytyków zNowego Jorku i Los Angeles (oraz Amerykańskie Stowarzyszenie Krytyków Filmowych), przyznając swoje nagrody, ogłosiły najnowsze dzieło Skolimowskiego filmem najlepszym.

Całość dostępna jest w 5/2023 wydaniu tygodnika Do Rzeczy.

Czytaj także