Płonie Amazonia. Cejrowski: Nie chce mi się wierzyć w te pożary

Płonie Amazonia. Cejrowski: Nie chce mi się wierzyć w te pożary

Dodano: 145
Wojciech Cejrowski
Wojciech Cejrowski / Źródło: PAP / Grzegorz Jakubowski
Od kilku tygodni płoną lasy w Amazonii. Lasy te są nazywane "płucami świata". Zdjęcia i nagrania obiegają media, pojawia się coraz więcej apeli o podjęcie konkretnego działania. Prezydent Brazylii Jair Bolsonaro zezwolił na użycie wojska w walce z wielkimi pożarami lasów.

Tymczasem zdaniem podróżnika Wojciech Cejrowskiego pożar amazońskich lasów jest mało prawdopodobny.

"Lasy amazońskie są NIE-palne. Aby sobie wypalić małe pole trzeba się BARDZO napracować. Najpierw trzeba zwalić wszystkie duże drzewa, potem wykarczować resztę i palić kawałkami. Amazońskie ogniska gasną same z siebie, trzeba je stale wachlować, rozdmuchiwać. Amazońskie drewno, nawet suche, palić się nie chce" – pisze Cejrowski na Facebooku. Podróżnik wielokrotnie odwiedził Amazonię, o której wiele pisał, a także nagrywał programy.

"Nie dowierzam. Nie chce mi się wierzyć w te pożary. A jednocześnie głupio mi to mówić w sytuacji, gdy widzę filmy. Ha! A może ktoś podpalił ropę? Nie wiem. Szukam odpowiedzi i mi się rachunki nie zgadzają. Ot co. Sam z siebie amazoński las palić się nie chce. Gdyby mi ktoś postawił zadanie podpalenia dużej połaci lasu w Amazonii, to bym go poprosił o napalm, lub dynamit do wysadzenia ropociągu" – stwierdza Wojciech Cejrowski.

facebookCzytaj też:
Ofiara Sadowskiego pokazuje twarz. "Zaczęło się od zaproszeń na lody, do kina"
Czytaj też:
"Niemcy są nietolerancyjni wobec uchodźców". Chiński artysta opuszcza Berlin

Źródło: Facebook
+
 145
Czytaj także