Były szef Platformy Obywatelskiej był pytany o zaplanowane na 10 maja wybory prezydenckie, które mają odbyć się w formie korespondencyjnej. – To nie są wybory, to głosowanie przygotowane przez ministra Sasina i jego kolegów – stwierdził.
Według Schetyny ciągle jest szansa na to, by "integrująca się opozycja zatrzymała walec niszczący polską demokrację". – Nie zgodzę się na to, by szeregowy poseł był nad prezydentem, premierem, marszałkiem Sejmu i rządem – powiedział o Jarosławie Kaczyńskim.
Były szef PO uważa, że trzeba zrobić wszystko, żeby "to szaleństwo zatrzymać, żeby wybory nie odbyły się w maju". – W tej sytuacji, którą mamy dzisiaj, to głosowanie majowe jest nie do zaakceptowania – przekonywał.
– Albo jesteśmy w demokracji konstytucyjnej, albo jesteśmy w kraju rządzonym przez prezesa Kaczyńskiego – powiedział Schetyna.
Pytany o zachowanie Jarosława Gowina, były lider PO stwierdził, że "on (Gowin – red.) nie chce uczestniczyć w tym procesie łamania demokracji, konstytucji". Zdaniem Schetyny sprawdzianem dla całego projektu politycznego Gowina będzie 7 maja, czyli sejmowe głosowanie nad ustawą o wyborach.
Czytaj też:
Gowin: Mam ofertę kompromisową dla PiS
Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.
Zapraszamy do wypróbowania w promocji.
