"Skrajna hipokryzja", "absurdalne żądania". Ostre słowa po nieudanym spotkaniu medyków z Niedzielskim

"Skrajna hipokryzja", "absurdalne żądania". Ostre słowa po nieudanym spotkaniu medyków z Niedzielskim

Dodano: 24
Adam Niedzielski
Adam Niedzielski / Źródło: PAP / Paweł Supernak
Piątkowe spotkanie protestujących medyków z ministrem zdrowia Adamem Niedzielskim trwało jedynie 20 minut. Nie udało się osiągnąć porozumienia. Oznacza to, że w sobotę obędzie się protest.

Fiasko negocjacji, protestujący tłumaczą tym, że spodziewali się obecności premiera Morawieckiego i to z powodu jego nieobecności postanowili przerwać spotkanie. Z kolei Niedzielski wskazuje, że spotkanie z szefem rządu było zaplanowane, jednak najpierw chciał porozmawiać z protestującymi w "formule roboczej". Tej wersji nie potwierdzają medycy, którzy przekonują, że warunkiem piątkowych negocjacji była obecność premiera.

Medycy oburzeni na ministra zdrowia

Medycy oczekują wzrostu nakładów na służbę zdrowia. – Nasze postulaty nie dotyczą wynagrodzeń, one dotyczą naprawy systemu, dzięki czemu system ochrony zdrowia ma być bezpieczniejszy – powiedzieli po zakończeniu spotkania przedstawiciele medyków. W ich ocenie słowa Niedzielskiego to hipokryzja. Według nich, koszty podawane przez ministra zdrowia są mocno przeszacowane. – Źle liczą, czego wynikiem jest protest ratowników – tłumaczą protestujący medycy.

– Lekarze nie z chciwości dyżurują po 300 godzin z rzędu – podkreślają. W ich opinii „sprowadzanie wszystkiego do kwestii finansowych jest nieporozumieniem i świadczy o niezrozumieniu problemu przez ministra zdrowia”.

– Mała liczba kadr powoduje, że pacjenci i tak dopłacają do świadczeń. Sprowadzanie tego do kwestii finansowych jest nieuczciwe. Słowa ministra nas obrażają. Przenoszenie ciężaru odpowiedzialności na nas jest niezrozumieniem problemu – mówią. Jak dodają, pielęgniarki są zmuszone selekcjonować, którym pacjentom najpierw podadzą lek, a bywa i tak, że pacjenci kilka godzin czekają na tabletkę, co wynika również z niedostatecznej ilości personelu.

Niedzielski: Chcą trzykrotnego wzrostu minimum wynagrodzeń

Po nieudanym spotkaniu również Niedzielski udał się na spotkanie z mediami. Minister zdrowia mówił o tym, jakie postulaty zostały mu przedstawione przez reprezentację medyków.

– Wczoraj otrzymaliśmy pakiet 8 propozycji. Najważniejsze z nich są w zasadzie 3, bo one mają największe konsekwencje finansowe. Pierwsza z nich to jest wzrost wynagrodzeń, można powiedzieć na przykładzie zawodu lekarza specjalisty trzykrotnego minimum wzrostu wynagrodzeń. Nie mówię o 30% szanowni państwo, tylko o trzykrotnym wzroście minimalnego wynagrodzenia lekarzy specjalistów. To minimalne wynagrodzenie specjalistów jest teraz bliskie 7 tysięcy złotych, w propozycji, która tam się znalazła, wchodzimy na taki poziom, żeby minimalne, podkreślam minimalne wynagrodzenie lekarza, wynosiło około 20 tysięcy złotych. To jest tak mniej więc 17-18 tysięcy – mówił Niedzielski.

– Pozostałe grupy zawodowe również złożyły takie oczekiwanie trzykrotnego powiększania wynagrodzenia. Skutek finansowy tego w ciągu jednego roku wynosi ponad 60 miliardów złotych, nie mówię tutaj o skutku wieloletnim, mówię tutaj o skutku rocznym. Czyli musielibyśmy na sam wzrost wynagrodzeń znaleźć ponad 60, dokładnie 65 miliardów złotych. Ja tylko dodam, że w tej chwili cały budżet na zdrowie dla wszystkich wynagrodzeń, wszystkich grup medycznych, refundacja, zakupy różnych sprzętów, usług specjalistycznych, my w tej chwili wydajemy 120 kilka miliardów, to samo roszczenie płacowe oznacza powiększenie o 65 miliardów – powiedział Adam Niedzielski.

"Oczekiwania absurdalne i nierealne"

– Sumarycznie mamy do czynienia z kwotą 100 miliardów złotych, o którą powinien się powiększyć w przyszłym roku budżet zdrowia, a jak państwo wiecie, ten budżet wynosi w tej chwili, no mniej więcej 120 miliardów. Ja przypomnę, że zapowiedzi komitetu protestującego były takie, że chcą zmienić relacje wydatków do produktu krajowego brutto nie na 7%, tak jak my zadeklarowaliśmy w Polskim Ładzie i zaproponowane jest w projekcie ustawy, która już jest uchwalona przez Sejm, ale dodając te 100 miliardów do 143 w przyszłym roku otrzymujemy relację PKB 10 punktów procentowych – powiedział polityk.

Szef resortu zdrowia powiedział, że oczekiwania wzrostu płac są „zupełnie niewspółmierne i zupełnie można powiedzieć nieprzystające do rzeczywistości”. – Myślę, że można użyć tego rodzaju porównania, że tutaj zostało sformułowane oczekiwanie, że już jutro musimy odpalić rakietę i polecieć na Marsa. To jest po prostu nierealne, takie rzeczy realizuje się długo w czasie – wskazął Adam Niedzielski.

Czytaj też:
Dworczyk o podwyżkach dla medyków: Są szanse na rozmowę i  wypracowanie wspólnego rozwiązania
Czytaj też:
Nowy sondaż. Jedna partia z trendem wzrostowym

Źródło: Money.pl / 300 Polityka
 24
Czytaj także