Scholz powinien udać się z pierwszą wizytą zagraniczną do Warszawy? "Pomógłby opozycji"

Scholz powinien udać się z pierwszą wizytą zagraniczną do Warszawy? "Pomógłby opozycji"

Dodano: 28
Olaf Scholz w Bundestagu
Olaf Scholz w Bundestagu / Źródło: PAP/EPA / FILIP SINGER
Zdaniem publicysty "Sueddeutsche Zeitung" Olaf Scholz z pierwszą wizytą zagraniczną jako kanclerz Niemiec powinien udać się do Warszawy. – Mógłby w ten sposób zasygnalizować, że uznaje niemiecką odpowiedzialność za Europę Wschodnią – argumentuje publicysta.

Josef Kelnberger w swoim tekście na łamach "Sueddeutsche Zeitung" sugeruje, że przyszły kanclerz Niemiec Olaf Scholz w swoją pierwszą podróż zagraniczną powinien udać się do Polski.

"Dobrym pomysłem mogłaby być decyzja nowego kanclerza, aby zaraz po wyborze nie jechać do Paryża, tylko (chociaż to teraz boli) najpierw do Warszawy" – pisze publicysta.

"Olaf Scholz mógłby w ten sposób zasygnalizować, że uznaje niemiecką odpowiedzialność za Europę Wschodnią. Przeciwdziałałby dzięki temu podsycanemu przez populistów wrażeniu, że Wschodni Europejczycy są Europejczykami drugiej kategorii, a tym samym pomógłby opozycji" – uzasadnia swoją propozycję autor.

Kelnberger zaznaczył również, że wizyta w Warszawie byłaby dobrą okazją do "napomnienia i zagrożenia karami w sprawach dotyczących praworządności", jak również do wywierania nacisków, aby Polska obchodziła się "porządnie" z uchodźcami na granicy z Białorusią.

Koniec ery Merkel

Wybory do niemieckiego parlamentu zakończyły się 26 września. Zwyciężyło w nich SPD. Socjaldemokraci zdobyli 25,7 proc. głosów. Na drugim miejscu, z nieznaczną stratą, znalazła się dotychczasowa koalicja rządząca CDU/CSU. Chadecy zgromadzili 24,1 proc. głosów. Blok chadecki odnotował tym samym najsłabszy wynik w historii.

Trzecią siłą w Bundestagu będą Zieloni. Na tę partię głos oddało 14,8 proc. biorących udział w wyborach Niemców. Wynik lepszy niż w poprzednich wyborach zanotowali liberałowie. Na FDP zagłosowało 11,5 proc. wyborców. Z kolei AfD straciła część poparcia i z trzeciej siły w niemieckiej polityce spadła na piąte miejsce z poparciem 10,3 proc. głosujących.

Skrajnie lewicowa Die Linke uzyskała 4,9 proc., ale zdobyła 3 mandaty bezpośrednie i również będzie miała swoją reprezentację w nowym Bundestagu.

Olaf Scholz jako lider zwycięskiej partii obejmie urząd kanclerza RFN po Angeli Merkel. Obecnie toczą się rozmowy koalicyjne, najprawdopodobniej rząd będą tworzyły partie SPD, Zieloni oraz FDP.

Czytaj też:
"Die Welt”: Dzieje się to, przed czym od dawna ostrzegali krytycy Nord Stream 2
Czytaj też:
Niemiecka prasa: "Koalicja jamajska" nie jest wykluczona

Źródło: Deutsche Welle, DoRzeczy.pl
 28
Czytaj także