OpiniePolacy na Białorusi – pamiętajmy o nich!

Polacy na Białorusi – pamiętajmy o nich!

Zdjęcie ilustracyjne
Zdjęcie ilustracyjne
Dodano 2
„Biało-Czerwone” to barwy niezwyciężone|| Dużo – i słusznie – mówimy o pomocy Białorusinom, o wspieraniu tendencji wolnościowych w tym kraju, o demokratyzacji w kraju rządzonym przez 23 lata przez Łukaszenkę (europejski rekord-choć Putin jest tego rekordu blisko). Nic się nie mówi jednak o tym, co będzie , jak Łukaszenkę w końcu wyrzucą – choć mam wrażenie, że prędzej zrobią to Rosjanie z poparciem Zachodu (np. USA), który wreszcie odetchnie, bo będzie miał święty spokój – niż uczynią to oddolnie sami Białorusi – pisze na DoRzeczy.pl Ryszard Czarnecki.

A mówić o tym warto. A nawet trzeba, bo osobiście nie sądzę, żeby wpływy rosyjskie u naszego sąsiada miały wyparować, jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, z chwilą odejścia urzędującego prezydenta tego kraju. Ci, którzy przyjdą mogą być równie prorosyjscy, jeśli nie bardziej prorosyjscy niż „baćka”...

Jednak najmniej mówi się o tych, o których powinno mówić się najwięcej – czyli o naszych rodakach na Białorusi. To nie tylko szkoda – to błąd. A ten, według Talleyranda, jest czymś gorszym niż zbrodnia…

Według oficjalnego białoruskiego spisu powszechnego (uwaga: ostatni spis był przeprowadzony w roku… 2009) naszych rodaków jest tam niespełna 300 tysięcy. Stanowić to ma niezbyt wiele, bo ledwie nieco ponad 3 % ludności. Mówiąc precyzyjnie, bo „diabeł siedzi w szczegółach”: 295 tysięcy Polaków czyli 3,1 % całej populacji. Polacy są drugą mniejszością narodową tego państwa. Oczywiście po Rosjanach…

Wszak nieoficjalne statystyki mówią, że Polaków jest zdecydowanie więcej. Tak, jak sowieckie statystyki potrafiły wielokrotnie (sic!) zaniżać liczbę Polaków w ZSRS, gdy w ciągu parunastu lat potrafiło wyparować miliony naszych rodaków, tak samo teraz faktyczna liczba ludzi uważających się za Polaków, choć niekoniecznie deklarujących to oficjalnie, wynosi od pół miliona do 1,2 miliona. Gdyby przyjąć tę górną granicę – zajmując się procesami narodowościowymi na Wschodzie od parudziesięciu lat uważam to za możliwe – oznaczałoby to, że Polacy stanowią około 12,5% obywateli Republiki Białoruś. Wynika z tego, ze co ósmy obywatel białoruski to Polak...

Tym bardziej więc musimy pamiętać o nich. Cytując słowa Mickiewicza (z „Dziadów”, części III) sprzed blisko dwóch wieków: „Jeśli zapomnę o nich – Ty, Boże na niebie, zapomnij o mnie”.

W naszych, polskich, rozważaniach o sytuacji na Białorusi nie możemy pomijać fundamentalnego faktu, że wpływy rosyjskie na Białorusi – wpływami, walka Łukaszenki z opozycją –walką, a najważniejszym punktem odniesienia dla nas są Polacy tam żyjący. To moralny obowiązek pamiętać o nich. Ale też pragmatyzm: dla polityki polskiej na arenie międzynarodowej polska wspólnota na Wschodzie,w tym na Białorusi to atut–nie balast. Szansa,a nie utrapienie.

Ryszard Czarnecki jest europosłem PiS, byłym wiceprzewodniczącym Parlamentu Europejskiego.

Czytaj także:
Premier spotkał się z klubami parlamentarnymi ws. Białorusi. Padła propozycja "planu Marshalla"

Czytaj także:
"Potrafimy się zjednoczyć wokół spraw najważniejszych dla Polski". Premier dziękuje przedstawicielom opozycji

/ Źródło: DoRzeczy.pl

Czytaj także

 2
  • takjest IP
    W samej Rosji w kremlowskiej propagandzie na bialoruskie tematy panuje wlasnie taka narracja, ze Bialorusini to jest mieszanka Polakow z Rosjanami po wielu stuleciach obecnosci Rzeczypospolitej na tej ziemi, no i ze ci musza sie teraz jasno zadeklarowac z kim chca byc, z Polska czy z Rosja, a jezeli Bialorusini wybiora Polske, to Rosja bedzie ich traktowac jako wrogow. Natomiast temat polskiej miejszosci na Bialorusi jest tam zawsze wykorzystywany przez propagande i tego psychola Lukaszenki, ale tez i tez ta na Kremlu do nieskonczonych atakow na obecna Polske i Zachod jako taki. Byc moze polska miejszosc jest tam silna, bo moze jejbyc nawet do 1,5. miliona ludzi, a w kraju 9-cio milionowym jakim jest Bialorus to jest bardzo duzo, zwlaszcza na zachodzie tego kraju na Grodzienszczyznie, ktory to kraj zachowuje do dzisiaj etnicznie polski charakter. Obrona praw miejszosci w jakims kraju to jest juz inny temat cywilizowanego swiata, niz proby jego aneksji jak to robi wlasnie Kreml, o czym ci wszyscy psychole u wladzy na Wschodzie w Minsku czy w Moskwie kompletnie zapominaja, bo mysla zawsze, ze inni sa podobni do nich samych w ich zamiarach, co tutaj zupelnie mija sie z prawda.
    Dodaj odpowiedź 8 0
      Odpowiedzi: 0
    • stryjek IP
      No pięknie---- Zachód (np.USA ) ma odetchnąć jak Rosjanie zrobią porządek na Białorusi .
      Idąc tym tokiem rozumowania to zapewne cała rekonstrukcja RWPG była by zachodowi na rękę.
      Po co to gardłować w parlamencie europejskim o reżimach w Budapeszcie czy Warszawie skoro jest chętny żeby siec handlową Lidla czy Biedronki zastąpić siecią handlową MIR czy Drużba.
      Dodaj odpowiedź 1 2
        Odpowiedzi: 0

      Czytaj także