Polko: Wycofanie z Afganistanu bardziej przypomina paniczną ucieczkę

Polko: Wycofanie z Afganistanu bardziej przypomina paniczną ucieczkę

Dodano: 9
Gen. Roman Polko, b. dowódca GROM
Gen. Roman Polko, b. dowódca GROM / Źródło: PAP / Adam Warżawa
Wycofanie z Afganistanu bardziej przypomina paniczną ucieczkę – uważa gen. Roman Polko.

Były dowódca GROM komentował na antenie Polskiego Radia 24 sytuację w Afganistanie po zakończeniu w tym kraju misji Stanów Zjednoczonych. Generał Polko przyznał, iż trudno pogodzić się z tym, że 20-letni wysiłek jest w tak pospieszny sposób, pod presją polityczną, marnowany. Jak ocenił, w Afganistanie wróciliśmy obecnie do stanu zagrożeń, który był przed misją.

– Wycofanie z Afganistanu bardziej przypomina paniczną ucieczkę – podkreślił.

Generał odniósł się też do czwartkowych zamachów w Kabulu i ocenił, że przysłużył się on talibom, którzy chcą przywrócić sobie pełną kontrolę nad lotniskiem w tym mieście.

– Zabrakło trzeźwego spojrzenia na to, co naprawdę mogłoby pomóc lokalnej ludności i to doprowadziło do tak szybkiego upadku Afganistanu. Wielu ludzi wręcz wolało talibów przy władzy niż rząd, który w istocie dla samego kraju niewiele zrobił – mówił dalej były dowóca GROM.

Amerykańska odpowiedź na zamachy

Stany Zjednoczone przeprowadziły akcję odwetową po czwartkowych zamachach w Kabulu. Jak poinformowano, "cel został zabity".

Z informacji przekazanej przez amerykańskie siły zbrojne wynika, że do ataku doszło w prowincji Nangarhar we wschodniej części Afganistanu. "Wstępne wskazania mówią, że cel został zabity. Nie wiemy o żadnych ofiarach cywilnych" – podano w oświadczeniu rzecznika CENTCOM (Dowództwa Centralnego) kpt. Williama Urbana.

Jak z kolei przekazała dziennikarka Voice of America, która powołouje się na przedstawiciela Pentagonu, zabity terrorysta należał do Państwa Islamskiego Prowincji Chorasan. Miał on być zaangażowany w planowanie kolejnych zamachów terrorystycznych. Z ustaleń reporterki wynika ponadto, że dron, za pomocą którego przeprowadzono uderzenie, wystartował z jednej z baz w regionie, poza Afganistanem. Fakt ten miał być demostracją zapowiedzi prezydenta Joe Bidena, że jego kraj nie potrzebuje sił na miejscu, by móc reagować na zagrożenia terrorystyczne.

Czytaj też:
Gen. Polko o wypowiedzi Frasyniuka. Padły mocne słowa
Czytaj też:
Kompromitacja USA. Politico: Talibom przekazano listę nazwisk Amerykanów i sojuszników
Czytaj też:
"Cel został zabity". Odwet Amerykanów po zamachach w Kabulu

Źródło: Polskie Radio 24
 9
Czytaj także