"Zniżyli się do pokazywania sfabrykowanych zdjęć". Gawkowski o "ośmieszaniu Polski"

"Zniżyli się do pokazywania sfabrykowanych zdjęć". Gawkowski o "ośmieszaniu Polski"

Dodano: 20
Krzysztof Gawkowski, poseł Lewicy
Krzysztof Gawkowski, poseł Lewicy Źródło: PAP / Mateusz Marek
Mamy do czynienia z nieprawdziwymi zdjęciami, z oszukiwaniem społeczeństwa – mówił Krzysztof Gawkowski.

Trwa kryzys na granicy polsko-białoruskiej. Rząd podjął we wtorek decyzję o zwróceniu się do prezydenta Andrzeja Dudy o przedłużenie stanu wyjątkowego o kolejne 60 dni. Prezydent zapowiedział, że kiedy wniosek w tej sprawie do niego wpłynie, zwróci się do Sejmu, aby wypowiedział się w tej kwestii i wyraził zgodę na przedłużenie stanu wyjątkowego.

Lewica jest przeciw

W rozmowie z Polsat News Krzysztof Gawkowski potwierdził, że Lewica zagłosuje przeciwko przedłużeniu stanu wyjątkowego. Jego zdaniem do opanowania sytuacji wystarczy Straż Graniczna i wojsko oraz bliska współpraca MSWiA oraz MON.

– Chodzi o to, żeby nie było dziennikarzy, którzy nie pokażą co tam się dzieje, żeby te wszystkie śmierci, dzisiaj już pięć, które się wydarzyły na granicy nie były transmitowane, żebyśmy nie wiedzieli, czy rząd rzeczywiście kogoś przepycha, czy nie przepycha, czy kogoś wypchnął i ktoś umarł – ocenił poseł Lewicy.

Jak zauważył, przesłanką do wprowadzenia stanu wyjątkowego miały być ćwiczenia wojskowe Zapad na Białorusi, ale zostały one już zakończone.

Wniosek o zmianę w rozporządzeniu

Jak poinformował polityk, Lewica będzie prosiła o zmianę rozporządzenia o stanie wyjątkowym, aby uwzględniło zgodę na przebywanie w strefie nim objętej dziennikarzy.

– Nie chcę zabierać kompetencji służbom, niech Straż Graniczna działa, niech granica jest szczelna, nie pozwalajmy, żeby reżim Łukaszenki panoszył się na polskiej granicy, ale dajmy rozsądek w tym wszystkim i niech dziennikarze pokazują, co się dzieje, a organizacje niech pomagają – powiedział.

Podkreślał, że stan wyjątkowy uzasadniano troską o zdrowie i życie migrantów, którzy mimo jego wprowadzenia umierają. – Nikt na granicy z powodu bezczelności władz nie powinien umierać – dodał.

"Ośmieszyli Polskę"

Gawkowski odniósł się również do poniedziałkowej konfrencji prasowej ministrów spraw wewnętrznych oraz administracji, podczas której pokazano części szokujących materiałów, jakie zostały odnalezione w telefonach osób nielegalnie przekraczających polską granicę. Opinia publiczna zobaczyła m.in. zdjęcia o charakterze zoofilskim, pedofilskim oraz takie, które sugerują związki imigrantów z organizacjami terrorystycznymi.

– Pan Kamiński i Pan Błaszczak robią konferencję, z której trzeba się nie tyle śmiać, ile być zażenowanym, że Polskie państwo zniża się do pokazywania sfabrykowanych zdjęć o zoofilii – ocenił polityk Lewicy. Jego zdaniem ministrowie "ośmieszyli Polskę".

Sfałszowane materiały?

– Ludzie myślą sobie, że może naprawdę tutaj przychodzą terroryści – mówił, wytykając rządowi pokazywania nagrań sprzed 20 lat.

– Karta sim z telefonu znaleziona w lesie, na karcie filmy sprzed 20 lat i przedstawia to minister, który był za fałszowanie dokumentów skazany prawomocnym wyrokiem. Niech ta zbitka pokazuje prawdę o tym rządzie. Mamy do czynienia z nieprawdziwymi zdjęciami, z oszukiwaniem społeczeństwa – dodał.

– Najważniejsi urzędnicy państwowi sfałszowali dokumenty dotyczące tego, co się dzieje na granicy i oni śmią nam mówić, że stan wyjątkowy jest koniecznością? To pytam co to za służby i co to za kontrola nad służbami – podkreślał.

Czytaj też:
Sienkiewicz: Bardziej mnie oburza seks polskiego księdza z dzieckiem niż Afgańczyka z krową
Czytaj też:
"Cyniczna gra Moskwy i Mińska żywymi ludźmi". Ociepa o sytuacji na granicy

Źródło: Polsat News
 20
Czytaj także