Terlecki: Myślę, że niezbędne jest dopuszczenie części dziennikarzy na granicę

Terlecki: Myślę, że niezbędne jest dopuszczenie części dziennikarzy na granicę

Dodano: 6
Szef klubu PiS Ryszard Terlecki
Szef klubu PiS Ryszard Terlecki Źródło: PAP / Paweł Supernak
Wicemarszałek Sejmu Ryszard Terlecki zdradził, że rząd pracuje nad projektem ustawy regulującej dopuszczenie polskich dziennikarzy na granicę z Białorusią.

Szef klubu PiS poinformował, że ustawa dotycząca pracy dziennikarzy przy granicy jest obecnie przygotowywana. Ocenił, że po zakończeniu stanu wyjątkowego będą potrzebne nowe regulacje w tej kwestii.

– Oczywiście rząd nie myśli w tej chwili o przedłużeniu stanu wyjątkowego, raczej o pewnym jakby uporządkowaniu właśnie dostępu mediów do granicy i do tego obszaru przygranicznego i to w czasie, gdy będzie kończył się stan wyjątkowy, poznamy szczegóły – zapewnił Terlecki podczas rozmowy z dziennikarzami w Sejmie.

Polityk wyraził również przypuszczenie, że pod granicę zostaną dopuszczone raczej stacje ogólnopolskie, a nie lokalne. Natychmiast dodał, że nie ma jeszcze projektu ustawy i wiele kwestii szczegółowych stoi pod znakiem zapytania. Wskazał, że projekt trafi do Sejmu najwcześniej pojutrze.

– U nas też są stacje, które będą powielać propagandę Łukaszenki, ale myślę, że niezbędne jest dopuszczenie części dziennikarzy. Znaczy nie chodzi o to, żeby tam robić wielkie zbiegowisko, tylko przedstawili mediów – podkreślił.

– Mam nadzieję, że Senat zachowa się racjonalnie, odpowiedzialnie i nie będzie przetrzymywał naszej ustawy i nie będzie prowadził jakichś opóźnień – skwitował wicemarszałek Senatu.

Poboży zapowiada powrót dziennikarzy

Powrót dziennikarzy na polsko-białoruską granice zapowiedział również wiceszef MSWiA Błażej Poboży.

– To się stanie. Bodajże 2 grudnia skończy się stan wyjątkowy i pojawi się konieczność ponownego uregulowania sytuacji na tym obszarze. Projekt uregulowań w tej sprawie jest już procedowany w formie obiegowej. Chcemy by wszedł on pod obrady Sejmu jeszcze w tym tygodniu – mówił w poniedziałek na antenie TVP.

Polityk wyjaśnił, że dziennikarze zainteresowani pracą w pobliżu granicy będą musieli otrzymać od Straży Granicznej "coś na kształt akredytacji".

– Oczywistym jest, że jeśli w jakimś miejscu będziemy mieli do czynienia z nasileniem prowokacji lub zaczną się prace budowy zapory, te tereny będą musiały być chronione. Ale co do zasady dziennikarze będą wpuszczani na obszar przygraniczny – zapewnił.

Czytaj też:
Dziennikarze wrócą na granicę? Poboży: To się stanie
Czytaj też:
Kaleta: Putin nie będzie rozjemcą, jest stroną tego konfliktu

Źródło: 300polityka.pl, TVP
 6
Czytaj także