"Nie przesadzajmy w obie strony". Gliński komentuje zamieszanie wokół "Dziadów"

"Nie przesadzajmy w obie strony". Gliński komentuje zamieszanie wokół "Dziadów"

Dodano: 18
Wiceprezes Rady Ministrów, minister kultury, dziedzictwa narodowego Piotr Gliński
Wiceprezes Rady Ministrów, minister kultury, dziedzictwa narodowego Piotr Gliński / Źródło: PAP / Marcin Obara
Wicepremier prof. Piotr Gliński ocenił, że porównanie obecnego zamieszania wokół "Dziadów" w reżyserii Mai Kleczewskiej z sytuacją z marca 1968 roku jest niepokojące i nieuprawnione.

W piątek w Teatrze im. Juliusza Słowackiego odbyła się premiera ''Dziadów'' w reżyserii Mai Kleczewskiej. Spektakl spotkał się z krytyką Małopolskiego Kuratora Oświaty.

Barbara Nowak opublikowała w mediach społecznościowych wpis, w którym przekonuje, że interpretacja dzieła Adama Mickiewicza wystawiana przez krakowski teatr jest haniebna i antyrządowa.

"Odradzam organizację wyjść szkolnych na spektakl 'Dziady' w Teatrze J. Słowackiego. W mojej ocenie haniebne jest używanie dzieła wieszcza A. Mickiewicza dla celów politycznej walki współczesnej opozycji antyrządowej z polską racją stanu" – napisała Barbara Nowak na Twitterze.

Oficjalny komunikat w tej sprawie wydało również Małopolskie Kuratorium Oświaty, w którym czytamy, że spektakl „zawiera treści, które nie wpisują się w cele systemu oświaty określone w art. 1 pkt 1-3 Prawa Oświatowego"

Część komentatorów związanych z opozycją stwierdziła, że klimat stworzony wokół "Dziadów" przez małopolską kurator przypomina reakcję PRL na tę sztukę w 1968 roku.

"Nie przesadzajmy w obie strony"

Wicepremier Piotr Gliński na antenie Radia Kraków przyznał, że niektóre recenzje spektaklu "lekko go niepokoją".

– Widzę porównania tej sytuacji z „Dziadami” z marca 1968 roku. To głupota. To nieporównywalne inscenizacje i konteksty polityczne. Mamy wolny, demokratyczny kraj. Różne rzeczy są w kulturze. Niektóre przekraczają granice akceptacji społecznej, ale kraj jest wolny. Możemy to krytykować. Czymś obraźliwym jest porównywanie tamtej sytuacji z obecną – mówił szef resortu kultury. – To był inny wymiar spraw i inne kwestie. Analogie ws. stosunku oficjeli i państwa obecnie do funkcjonowania w czasach PRL są infantylne i niepoważne – dodał prof. Gliński.

– Jesteśmy w wolnym kraju, możemy wypowiadać swoje opinie, także bardzo krytyczne. Jak ktoś się wygłupia, dąży do politycznych przesłań w kulturze, jest to jakaś jego ekspresja. Możemy to oceniać. Konsekwencje instytucjonalnie należą do kogoś, kto sprawuje nadzór nad instytucją. Można pytać, czy to właściwe, czy nie. Nie przesadzajmy w obie strony – skwitował wicepremier.

Czytaj też:
Antyrządowy spektakl w Krakowie? Barbara Nowak krytykuje ''Dziady''
Czytaj też:
Wicepremier: Jeśli druga strona będzie eskalować napięcie, może dojść do sytuacji straszliwych

Źródło: Radio Kraków, Twitter, Małopolskie Kuratorium Oświaty
 18
Czytaj także