"Złodziejski absurd". Warzecha mocno o decyzji Sejmu ws. KROPiK

"Złodziejski absurd". Warzecha mocno o decyzji Sejmu ws. KROPiK

Dodano: 
Publicysta "Do Rzeczy" Łukasz Warzecha
Publicysta "Do Rzeczy" Łukasz Warzecha Źródło: Łukasz Warzecha
Sejm przyjął ustawę o Krajowym Rejestrze Oznakowanych Psów i Kotów. Łukasz Warzecha skomentował decyzję posłów w mocnych słowach.

Kontrowersyjne przepisy, przed którymi ostrzegali m.in. posłowie Konfederacji zostały przyjęte przez Sejm. Za głosowało 245 posłów głównie z koalicji rządzącej. Przeciwko było 22, a 171 wstrzymało się od głosu.

Przypomnijmy, że obowiązkowy rejestr psów i kotów będzie nakładał na posiadaczy tych zwierząt obowiązek czipowania oraz zgłoszenia czworonoga do państwowego systemu. Czipowanie będzie odpłatne i wyniesie 50 zł, do tego kolejne 50 zł trzeba będzie zapłacić za umieszczenie informacji o pupilu w rejestrze. To jednak nie koniec. 50 zł będzie kosztować każda zmiana wpisu w przyszłości (50 zł trzeba będzie zapłacić za każdym razem przy okazji wpisania informacji o każdym szczepieniu przeciwko wściekliźnie, zmianie adresu, ubezpłodnienie psa itd.).

Warzecha: Absurdalne przepisy uderzą Polaków po kieszeni

Na absurdalność nowych przepisów zwrócił uwagę publicysta "Do Rzeczy" Łukasz Warzecha. Dziennikarz wskazał, że skutkiem nowego prawa będą "nowe stanowiska w administracji, ustawiane przetargi i ciągnięcie kasy od ludzi oraz zaoranie dobrze dziś funkcjonujących prywatnych rejestrów".

"PiS oczywiście się wstrzymał, bo przecież wiadomo – dziadzio Kaczyński ma kotka" – kąśliwie stwierdził Warzecha.

W swoim wpisie publicysta zastanawia się, jaką decyzję podejmie teraz prezydent Karol Nawrocki. Warzecha uważa, że o ile jeszcze kilka miesięcy temu można było liczyć na jego weto, o tyle teraz jest to mało prawdopodobne.

"Pomijając możliwe zmiany w Senacie, pytanie brzmi, co zrobi pan prezydent. Kilka miesięcy temu może bym jeszcze zakładał, że skoro to oczywista bzdura i otwarcie pola do korupcji, to zawetuje. Dzisiaj – nie wiem, a nawet dopuszczam, że bez mrugnięcia okiem podpisze, opowiadając jakieś bujdy, że to dla dobra zwierzątek i robiąc sobie fotkę z Dodą" – skonstatował Warzecha.

Czytaj też:
"To żadne podejście wolnorynkowe, tylko komunizm". Sachajko krytykuje KROPiK
Czytaj też:
"Skok na kasę", "przymus i kary". Gorąco w Sejmie ws. KROPiK-u
Czytaj też:
Nadciągają nowe opłaty dla właścicieli psów i kotów. "Za każdym razem trzeba będzie zapłacić 50 zł"

Opracował: Marcin Bugaj
Źródło: X
Czytaj także