W środę w Parlamencie Europejskim odbyło się głosowanie nad rezolucją w sprawie tzw. mechanizmu warunkowości w budżecie UE. Dokument został przyjęty.
"Antypolska rezolucja"
Mechanizm zakłada zamrażanie funduszy unijnych dla krajów, które zdaniem Komisji Europejskiej łamią praworządność. Autorzy projektu wzywają KE do szybkiego uruchomienia tego mechanizmu. Jeżeli się tak stanie, nowe zasady uderzą w Polskę.
Europosłowie PiS nazywają rezolucję "antypolską", "skandaliczną" i "haniebną".
"Warto nadmienić, że antypolską rezolucję wsparło czterech byłych premierów z Polski: Belka, Buzek, Cimoszewicz, Miller. Tacy ludzie kiedyś rządzili Polską – ludzie gotowi atakować własną Ojczyznę w chwili największego zagrożenia" – napisała była premier Polski Beata Szydło po opublikowaniu wyników głosowania.
Głosowanie odbija się szerokim echem w mediach. Europoseł Patryk Jaki zwraca uwagę, że Unia Europejska karze Polskę, podczas gdy działania wojenne Władimira Putina nadal są finansowane.
"Partia Tuska za sankcjami. Wielu posłów polskich pierwszy raz „wymiękło”, ale są jak zwykle tacy co pierwsi do karania Polski" – pisał na Twitterze Jaki.
"Serio jacyś polscy europosłowie nawet dziś, nawet w czasie WOJNY, głosują za unijnymi sankcjami – ale nie na Rosję, tylko na Polskę? I przeciwko temu by Polska dostała pieniądze m. in. na pomoc uchodźcom? Serio nie ma tam nikogo, kto otrzeźwiłby towarzystwo?" – komentował z kolei wiceminister Paweł Jabłoński.
Wiceminister Jacek Ozdoba w mediach społecznościowych określił głosowanie "współczesną targowicą".
twitterCzytaj też:
Kempa: Atakowanie Polski, to kopanie leżącegoCzytaj też:
Szydło w PE: W najtrudniejszym czasie jest forsowana kolejna rezolucja przeciwko Polsce
Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.
Zapraszamy do wypróbowania w promocji.
