Ziemkiewicz: Polityka UE wobec Putina musi się skończyć katastrofą

Ziemkiewicz: Polityka UE wobec Putina musi się skończyć katastrofą

Dodano: 
Rafał Ziemkiewicz
Rafał Ziemkiewicz Źródło: PAP / Stach Leszczyński
– Polityka europejska wobec Putina jest równie bez sensu, jak appeasement wobec Hitlera w 1938 r. i na początku 1939 roku – ocenia publicysta "Do Rzeczy" Rafał Ziemkiewicz.

– Zachodnie rządy (przede wszystkim rząd niemiecki, który kształtuje politykę unijną) zakładają, że sytuacja wróci do stanu sprzed inwazji wojsk rosyjskich na Ukrainę. Myślą, że będzie tak, jak było – mówił Ziemkiewicz w rozmowie z Karolem Gacem z Poranku "Siódma 9".

Jego zdaniem Niemcy chcą wrócić do dobrych relacji z Rosją, dlatego teraz wykonują pewne gesty, ale na tych gestach ma się ich antyrosyjska polityka zakończyć.

Publicysta "Do Rzeczy" stwierdził, że Zachód "kompletnie nie rozumie", celów Putina. – Nie rozumie, że on wypowiedział wojnę totalną Zachodowi, że ma to być wojna długotrwała. To widać po tym, co robi armia rosyjska. Te zbrodnie są cynicznie przemyślane i cynicznie przemyślane jest to, że zostały dokonane ostentacyjnie. Ta polityka europejska jest równie bez sensu, jak appeasement wobec Hitlera w 1938 i na początku 1939 roku. To się musi skończyć katastrofą. Moim zdaniem Unia Europejska zmierza w tej chwili do politycznego bankructwa” – powiedział gość Poranka „Siódma9”.

Rosja nie odpuszcza

Mija sześć tygodni od rosyjskiej agresji na Ukrainę. Szybko okazało się, że Rosja nie jest w stanie zrealizować swojego pierwotnego planu, czyli ekspresowego podbicia Ukrainy i wejścia do Kijowa. Wojska rosyjskie zaczęły niedawno odwrót taktyczny z okolic stolicy, pozostawiając za sobą ofiary i zgliszcza. Przykładem bestialstwa armii dowodzonej z Kremla jest m. in. miejscowość Bucza, w której odkryto masowe groby ofiar cywilnych.

Należy jednak pamiętać, że Rosja podejmuje cały czas działania na południowym wschodzie Ukrainy. Wojska zrównały z ziemią Mariupol. – Według tylko wstępnych ocen w Mariupolu w ciągu miesiąca blokady zginęło 5 tys. osób, z których około 210 to dzieci – powiedział mer tego miasta, którego słowa cytuje portal Ukrainska Prawda.

Wojska rosyjskie "zrzuciły kilka potężnych bomb na szpital dziecięcy i zniszczyły jeden z korpusów miejskiego szpitala nr. 1. Spłonęło żywcem niemal 50 osób".

Bojczenko poinformował, że ponad 90 proc. infrastruktury Mariupola zostało zniszczone, jednak – jak ocenił – główną zbrodnią są tysiące zabitych mieszkańców tego miasta.

Czytaj też:
Borrell: Od początku wojny UE zapłaciła Rosji 35 mld euro. Ukrainie dała 1 mld
Czytaj też:
Kto powinien zapłacić za pomoc Ukraińcom? Większość Polaków nie ma wątpliwości

Źródło: siodma9.pl
Czytaj także