Gliński: Puszkin to nie jest zły poeta. Ale możemy pozwolić sobie na przerwę od rosyjskiej kultury

Gliński: Puszkin to nie jest zły poeta. Ale możemy pozwolić sobie na przerwę od rosyjskiej kultury

Dodano: 
Wicepremier, minister kultury i dziedzictwa narodowego prof. Piotr Gliński
Wicepremier, minister kultury i dziedzictwa narodowego prof. Piotr Gliński / Źródło: PAP / Lech Muszyński
Wicepremier, minister kultury prof. Piotr Gliński został zapytany o bojkot rosyjskiej kultury w Polsce.

– W momencie, kiedy widzę zbrodnie wojenne, a byłem w Kijowie i Borodziance, to niestety w sensie symbolicznym nie jestem w stanie w sferze publicznej uczestniczyć w kulturze rosyjskiej. To nie jest tylko moja reakcja – powiedział minister kultury i dziedzictwa narodowego Piotr Gliński na antenie Polsat News.

Jak dodał, to nie jest tak, że nagle "Aleksander Puszkin jest złym poetą, a Piotr Czajkowski kiepskim kompozytorem". – Natomiast ja uważam, że w tej chwili możemy sobie zrobić przerwę w przestrzeni publicznej od kultury, która kojarzy się jednoznacznie nie tylko z jednym politykiem, ale także z całym narodem, który godzi się na popełnianie zbrodni wojennych na naszych oczach – wskazał wicepremier. Jednocześnie Gliński podkreślił, że nie ma mowy o rozwiązaniach administracyjnych w tej sprawie, czyli systemowym rugowaniu rosyjskiej kultury z polskiej przestrzeni.

"Głosowanie z rozsądku"

Wicepremier odniósł się też w Polsat News do wyboru Adama Glapińskiego na drugą kadencję w fotelu prezesa NBP. Piotr Gliński, podobnie jak cały klub PiS, poparł tę kandydaturę.

Pytany, dlaczego zagłosował za kandydaturą Glapińskiego, odparł: – Z rozsądku i z powodu ogólnej sytuacji politycznej". – Potrzebujemy stabilizacji, potrzebujemy kogoś, kto gwarantuje polską walutę w Polsce, a Glapiński taki był.

Polityk dodał, że inflacja jest związana z wojną, kryzysem gospodarczym i energetycznym oraz kryzysem popandemicznym. Wicepremier zapytany o wizytę prezesa Glapińskiego na posiedzeniu klubu PiS przy ul. Nowogrodzkiej, powiedział: – Żyjemy w wolnym społeczeństwie. Prezes banku może przyjść i zaprezentować swoją kandydaturę tuż przed głosowaniem, także być otwartym na zadawane pytania i na nie odpowiadać. To jest chyba normalna formuła.

Czytaj też:
Prof. Krysiak: Prezes NBP poradził sobie z najtrudniejszą sytuacją od czasów II wojny światowej

Źródło: polsatnews.pl
 
Czytaj także