Gmyz: U wydawcy "Newsweeka" dzieją się straszne rzeczy
  • Piotr GociekAutor:Piotr Gociek
  • Cezary GmyzAutor:Cezary Gmyz

Gmyz: U wydawcy "Newsweeka" dzieją się straszne rzeczy

Dodano: 
Tomasz Lis
Tomasz Lis Źródło: PAP / Radek Pietruszka
DWAJ PANOWIE G. | À propos osób nietuzinkowych: straszne rzeczy dzieją się w polskim oddziale RASP, czyli wydawcy „Newsweeka”.

Trwa bowiem polowanie. Chodzi o to, że po zniknięciu ze stanowiska Tomka Lisa pozostało palące pytanie: Kto przez długie lata chronił mu tyłek? Trzeba to ustalić. No więc centrala z Zurychu ustala. Na razie ustaliła, że straumatyzowanych ludzi jest w polskim oddziale RASP więcej. A kultura korporacyjna wymaga, by jakoś im zadośćuczynić.

Ciekawa rzecz: słyszeliśmy od wiewiórek w Eine Totalopposition, że żądna jest wiedzy. Głównie o kalendarzu wypraw Jarosława Kaczyńskiego w interior, by zawczasu zorganizować wycie. Sorry, nie pomożemy. Ale odnotujmy zabawniejszą rzecz: ponoć słabo jest z kandydatami do wycia. To koniec. Pełnia dyktatury w Polsce – żeby ludziska woleli plażę zamiast darcia mordy…

Tymczasem wielkie darcie mordy na Polskę miało miejsce w europarlamencie. Że hańba, zdrada, bo Ursula ośmieliła się klepnąć Polsce kasę. Zastanawia nas podział wśród europosłów Eine Totalopposition. Nie wszyscy głosowali za karaniem Polski. Niektórzy się wstrzymali.

Całość dostępna jest w 24/2022 wydaniu tygodnika Do Rzeczy.

Czytaj także