Palikot pozywa Śpiewaka za obraźliwe wpisy

Palikot pozywa Śpiewaka za obraźliwe wpisy

Dodano: 1
Janusz Palikot
Janusz Palikot Źródło: PAP / Wojciech Pacewicz
Janusz Palikot zgodnie z zapowiedzią pozywa Jana Śpiewaka za naruszenie dóbr osobistych. Żąda przeprosin i 100 tys. zł wpłaty na WOŚP.

W sierpniu aktywista miejski Jan Śpiewak złożył zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez Janusza Palikota i Kubę Wojewódzkiego, w związku z promowaniem przez nich alkoholu w mediach społecznościowych. Zdaniem Śpiewaka "każda forma reklamy alkoholu w social mediach łamie polskie prawo", ponieważ dociera do osób nieletnich. Śpiewak nie przebierał w słowach i na Twitterze użył wobec Janusza Palikota sformułowania "bandyta" i "arcypatus". – Kiedy wreszcie prokuratura zabierze się za tego bandytę Palikota i nielegalne reklamy alkoholi w Internecie? – napisał aktywista.

Janusz Palikot po tych słowach zapowiedział pozew za naruszenie dóbr osobistych. Były polityk domaga się od Śpiewaka przeprosin, a także wpłaty w ramach zadośćuczynienia 100 tys. zł na Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy. Uważa, że działania promocyjne browaru Tenczynek są zgodne z obowiązującym prawem. – Sprawa naszych reklam na Facebooku czy Instagramie była przedmiotem niedawnego badania z wniosku Państwowej Agencji Rozwiązywania Problemów Alkoholizmu i prokuratura nie zgodziła się z takim tokiem rozumowania – oświadczył Palikot. Odniósł się także do ostrych słów Śpiewaka. Jego zdaniem aktywista nie ma prawa go obrażać. – Niech walczy, ale bez inwektyw. Wierzę, że sąd wytłumaczy mu, czym jest dopuszczalna krytyka – zakończył.

Śpiewak o "patobankach" na Paradzie Równości

W czerwcu Jan Śpiewak w ostrych słowach skomentował Paradę Równości, która pod hasłem "przeciwko rosyjskiej inwazji na Ukrainę" przeszła ulicami Warszawy. Zamieścił w mediach społecznościowych wpis, w którym zwrócił uwagę na grafikę opublikowaną przez oficjalny fanpage Parady Równości w serwisie Facebook. Grafika prezentuje podmioty, które wzięły udział w przemarszu.

"Na Paradzie Równości będą szły jedne z największych światowych patobanków współodpowiedzialnych za kryzys finansowy w 2008 roku, który był tragedią dla milionów ludzi. WTF. Parada równości, ale tylko dla bogatych" – napisał na Twitterze. Aktywista nie sprecyzował, które konkretnie spółki miał na myśli. Organizatorzy podzielili paradę na osiem sektorów. Przykładowo w czwartym można zobaczyć przedstawicieli takich podmiotów jak: Citi, Nordea, CIC Warsaw, Credit Suisse, Nat West, Linklaters, Microsoft, Procter & Gamble oraz BNP Paribas.

Czytaj też:
Działacz miejski o wyroku sądu: To jest sprawa precedensowa

Źródło: Press.pl
 1
Czytaj także