Kamiński: Ukraińcy umierają dzisiaj za prawo bycia homoseksualistą

Kamiński: Ukraińcy umierają dzisiaj za prawo bycia homoseksualistą

Dodano: 77
Michał Kamiński (PSL-Koalicja Polska)
Michał Kamiński (PSL-Koalicja Polska) Źródło: PAP / Tomasz Gzell
Wicemarszałek Senatu zaskoczył swoją opinią na temat walczących o swój kraj Ukraińców.

Michał Kamiński gościł w środę na antenie Radia Zet, gdzie komentował ostatnie wydarzenia na Ukrainie, a przy okazji krytykował również rząd Zjednoczonej Prawicy. Polityk opozycji nie stronił od osobliwych stwierdzeń.

Za co umierają Ukraińcy

Senator wskazywał, ze tocząca się na Ukrainie wojna "nie jest po prostu czystą wojną dwóch nacjonalizmów", ponieważ gdyby tak było, to, w opinii Kamińskiego, "cały Zachód nie angażowałby się po stronie Ukrainy". Jego zdaniem, rząd zdaje się nie pamiętać o tej kwestii podejmując decyzje związane np. z pomocą dla Ukrainy.

– Ta wojna jest i o tym rząd polski nie pamięta, wojną przede wszystkim wartości. Ukraińcy dzisiaj umierają za prawo bycia homoseksualistą, za prawo bycia lewakiem, prawakiem, katolikiem, prawosławnym bądź ateistą i za prawo wybierania własnego prezydenta, posła, senatora, czy kogokolwiek się tam ma. Umierają za wolność, demokrację i integrację europejską, którą ten rząd jak tylko może to krytykuje i spowalnia – stwierdził wicemarszałek Senatu.

Konferencja w Berlinie

W dalszej części rozmowy Kamiński podzielił się swoim zdumieniem, że konferencja na temat odbudowy Ukrainy odbywa się w Berlinie, a nie w Polsce. Jego zdaniem, to także jest winą rządu.

– Gdzie był rząd PiS kiedy te sprawy się rozstrzygały? Ależ oczywiście, że taka konferencja powinna się odbyć w Warszawie – stwierdził. Polityk pyta także, dlaczego to Niemcy mają dzisiaj przewodzić odbudowie Ukrainy?

– Przepraszam bardzo, ale ja się naprawdę zastanawiam gdzie był nasz rząd – dodał wicemarszałek.

Putin nie taki groźny

Polityk odniósł się także do atomowego szantażu Putina. Jak stwierdził, prezydent Rosji "nie brzmi tak groźnie, jak jeszcze niedawno" głównie za sprawą zdecydowanego stanowiska Wielkiej Brytanii.

– Wiemy doskonale, że Władimir Putin usłyszał od Zachodu, a to jeszcze było za czasów premierostwa Johnsona, że jakiekolwiek użycie przez Rosję broni masowego rażenia, spowoduje natychmiastową reakcję Wielkiej Brytanii. Johnson powiedział wyraźnie, że będzie to uderzenie w centra podejmowania decyzji w Rosji – powiedział.

Czytaj też:
"Przeraża mnie". Kamiński porównał Kaczyńskiego do Putina
Czytaj też:
Kamiński i Kwiatkowski piszą list do marszałek Witek

Źródło: Radio Zet / 300polityka
 77
Czytaj także