Jacek Wilk: Foliarze znowu mieli rację

Jacek Wilk: Foliarze znowu mieli rację

Dodano: 
Mec. Jacek Wilk, polityk Konfederacji
Mec. Jacek Wilk, polityk Konfederacji Źródło: PAP / Mateusz Marek
Ratownicy medyczni alarmują, że zawały i udary dotykają coraz młodszych osób i jest ich coraz więcej. Sprawę skomentował Jacek Wilk.

Łódzkie pogotowie informuje o niepokojącym, nasilającym się zjawisku. Otóż wezwań do udarów i zawałów jest obecnie nawet o jedną trzecią więcej niż w tym samym okresie rok temu.

– Niestety duża część tych wezwań to przypadki młodych ludzi – powiedział ratownik medyczny Adam Stępka. Jak dodał, zdarza się, że w ciężkim stanie do szpitala trafiają młodzi, silni i wysportowani ludzie, często w wieku trzydziestu kilku lat.

Sprawę poruszyła też na swojej antenie telewizja TVN. Fragment programu jest w piątek popularny wśród użytkowników Twittera. Reporter dowiedział się od pogotowia, że jeśli chodzi o udar występuje "ogromna różnica w porównaniu do lat ubiegłych".

Wilk: Foliarze mieli rację

Do sprawy odniósł się były poseł Jacek Wilk, który ocenił, że rację w tym temacie mieli "foliarze". Jednocześnie polityk Konfederacji wyraził sceptycyzm wobec szczepień na COVID-19, które to określił mianem "szprycowania eksperymentalnym preparatem".

twitter

"Gdy już nawet TVN mówi wprost o gwałtownym wzroście liczby zawałów i udarów wśród młodych ludzi......to wiedz, że znów foliarze mieli rację. A Ministerstwo Zgonów nadal stręczy nam szprycowanie eksperymentalnym preparatem" – napisał były poseł.

Do swojego komentarza polityk dodał hashtag "#obłęd19". Polityk od dawna podchodził krytycznie do doniesień dot. zagrożeń związanych z pandemią koronawirusa.

Jaka jest przyczyna?

Jaka może być przyczyna? Informacja podana na stronie Radia ZET, które zajęło się tym tematem, wygląda tak, jakby wszystko było już wiadome. Czytamy bowiem: "Medycy nie mają wątpliwości, że to jeden ze skutków pandemii i powikłań po wcześniejszym zakażeniu koronawirusem. Przechorowanie COVID-19 zwiększa bowiem ryzyko udaru i zawału serca, ale nie tylko. Na liście możliwych powikłań są też zaburzenia rytmu serca czy zapalenie osierdzia".

"I nie ma tu znaczenia, czy przebieg choroby był łagodny, czy ciężki. Potwierdzają to badania amerykańskich naukowców z Washington University w St. Louis w stanie Missouri (USA). Wyniki tych badań zostały opublikowane czasopiśmie «Nature»" – pisze dalej Radio ZET.

Dalej dowiadujemy się, co zdaniem portalu można zrobić, aby "zminimalizować ryzyko" powikłań. Według Radio ZET "odpowiedź jest prosta". Są to szczepienia przeciwko COVID-19, noszenie masek oraz dezynfekcja dłoni.

Czytaj też:
Koniec epidemii COVID-19? Nowe dane o zakażeniach
Czytaj też:
"Podobno już żyję". Tomasz Lis przeszedł udar

Źródło: Twitter
Czytaj także